Powstała proteza dłoni, która „czuje”

Jeden z największych problemów ze sztucznymi dłońmi polega na tym, że chociaż umożliwiają przenoszenie i dotykanie różnych przedmiotów, ze znanym nam zmysłem dotyku nie mają wiele wspólnego.

Przez to ich użytkownicy nie mają bladego pojęcia, ile siły powinni włożyć w wykonywanie niektórych czynności. Jak mocno można ścisnąć jajko, żeby nie upadło na ziemię, a jednocześnie nie zostało zmiażdżone? Takie dylematy urastają do rangi naprawdę trudnych zagadnień.

Odpowiedź przyszła z amerykańskich Cleveland Veterans Affairs Medical Center i Case Western Reserve University. Tamtejsi naukowcy opracowali protezę dłoni z dwudziestoma wbudowanymi czujnikami, podłączonymi bezpośrednio do wiązek włókien nerwowych w ręce użytkownika. Dzięki temu posiadacz protezy może kontrolować siłę uchwytu i na pewno nie zmiażdży niczego przez przypadek. To spory postęp w porównaniu do dotychczasowych rozwiązań, które nie były w stanie stymulować bezpośrednio zakończeń nerwowych.

Dla opracowania rozwiązania kluczowa okazała się technologia tzw. elektrod mankietowych. Co prawda pracowano nad nimi od paru dekad, używając ich do pobudzania nerwów wzrokowych, ale dopiero teraz naukowcy zyskali pewność, że będą mogły stymulować aksony neuronów przez dłuższy okres czasu, a dokładnie przez około 18 miesięcy. Do tego nowy rodzaj tych elektrod stał się znacznie bardziej precyzyjny. Potrafi stymulować pojedyncze grupy aksonów bez konieczności penetrowania ich powłok ochronnych, oddzielających od siebie poszczególne grupy. Czy już niebawem medycyna zafunduje nam protezy roden z kina SF?

Źródło: http://www.extremetech.com/extreme/172178-new-artificial-bionic-hands-start-to-get-real-feelings, http://pej.cz/Powstala-proteza-dloni-ktora-czuje-WIDEO-a7888?utm_source=o2_SG&utm_medium=Tech&utm_campaign=o2

Dodaj komentarz