Nadnercza i wyzwolenie z kortyzolowego szaleństwa

stress-391654_960_720

U współczesnego człowieka starożytna reakcja „walcz albo uciekaj” prawie nigdy nie cichnie. To co kiedyś, w czasach prehistorycznych, było odpowiedzią na realne zagrożenie, po którym następował czas na regenerację, teraz uruchamiane jest przesadnie często w sytuacjach, które w ogóle tego nie wymagają. Chroniczny stres stał się naszą codziennością, a wraz z nim cierpi całe nasze ciało.

Współczesna cywilizacja wymusza na nas życie pod ciągłą presją – czasu, umów, zobowiązań. To powoduje nieustanny pośpiech i brak wytchnienia. Codzienna lista obowiązków nigdy nie maleje. Musimy płacić raty, dotrzymywać terminów, wykonywać normy … ciągle coś robić. Dotyczy to wszystkich – młodych i starych, bogatych i biednych, mężczyzn i kobiety, emerytów, czynnych zawodowo i studentów.

clock-439147_960_720

Od nadmiernej stymulacji można się uzależnić – lub precyzyjniej od substancji chemicznych, których produkcję wyzwalają. Łatwo też pomylić codzienną gonitwę na adrenalinie z witalnością. Różnica polega na tym, że witalność działa odmładzająco, natomiast zalewające organizm związki chemiczne związane ze stresem prowadzą do wycieńczenia, uszkodzenia tkanek oraz między innymi do tak zwanego wyczerpania nadnerczy.

Wewnętrze amortyzatory i termostat reakcji stresowych – nadnercza, są przeciążone ponad wszelką miarę, co powoduje wiele dokuczliwych objawów somatycznych.

– Czy często czujecie się zmęczeni, rozbici i obolali?

– Czy macie stabilny poziom energii w ciągu dnia?

– Czy macie zdrowe libido i normalne zapotrzebowanie na seks?

– Czy macie przesadne zachcianki na słodkie, słone lub kofeinę?

– Czy śpicie mniej niż 8-9 godzin na dobę, macie problemy z zasypianiem, budzeniem się w środku nocy albo rano czujecie się bardziej zmęczeni, niż kładąc się spać?

– Czy jesteście bardziej rozbudzeni wieczorem, kiedy raczej powinniście już szykować się do snu?

– Czy często łapiecie infekcje górnych dróg oddechowych?

– Czy odczuwacie sezonowe zaburzenia nastroju, macie depresję albo problemy z pamięcią?

– Czy macie tłuszczową oponkę w talii, mimo że przestrzegacie diety?

Jeśli na większość z tych pytań odpowiedzieliście twierdząco, może to wskazywać, że poziom waszego kortyzolu jest podniesiony, a wasze nadnercza są osłabione.

hammock-1031363_960_720

Dlatego musimy znaleźć czas na odpoczynek. Kto wie czy to nie największy priorytet naszych kortyzolowych czasów. Stres od początku ewolucji wymuszał na nas jakieś twórcze rozwiązania lub adaptację. Nie inaczej jest teraz – w obliczu współczesnych zagrożeń cywilizacyjnych nasz gatunek musi zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem przetrwania. W przeciwnym razie nasze organizmy po prostu odmówią nam posłuszeństwa … będziemy coraz szybciej się starzeć, chorować i umierać, zamiast cieszyć się dobrym zdrowiem do późnej starości.  Warto zmienić styl życia i wyrobić w sobie nowe podejście do stresu. Warto zwrócić większą uwagę na wszystko, co wkładamy do ust. Warto wreszcie zadbać o wytchnienie, ciszę i relaks każdego dnia. Nasze ciało i nasze nadnercza będą nam wdzięczne.

FB_hypoadrenia

To pierwsze opracowanie na polskim rynku podpowie wam jak wzmocnić samych siebie  – zwłaszcza że osłabienie nadnerczy nie jest diagnozowane i leczone przez medycynę zachodnią.

Książka dostępna na www.bialywiatr.com

Można zamawiać ją tutaj

Foto: pixabay.com

 

Dodaj komentarz