fbpx

Kostaryka funkcjonuje w 100 procentach na odnawialnych źródłach energii. Nieprzerwanie od 80 dni

Wszystko dzięki obfitym, tegorocznym deszczom. Same elektrownie wodne w państwie generują niemal tyle prądu, by zasilić cały kraj. – Dzięki pomocy ze źródeł geotermalnych, solarnych i wiatrowych, Kostaryka nie potrzebuje ani grama węgla czy ropy, by nie gasić świateł – informuje portal Quartz.

Portal wylicza jednak czemu państwu mogło się to udać: to mały kraj, który ma mniej niż 5 milionów mieszkańców, nie posiada zbyt dużo ciężkiego przemysłu wymagającego znaczących nakładów energetycznych. Na Kostaryce nie brakuje też wulkanów, które także służą za źródło odnawialnej energii.

Odnawialna wyspa

Quartz zauważa, że w okolicy istnieje drugi obszar, który prawie całkowicie działa w oparciu o odnawialne źródła energii. To Bonaire, wyspa na Morzu Karaibskim należąca do Holandii. Jej populacja to jedynie 14,5 tysiąca osób, ale ponad dekadę temu energetyka wyspy zależała od ropy, która musiała być sprowadzana z innych państw. Elektryczność na Bonaire nie należała przez to do tanich. Zmianę podejścia w 2004 roku wymusił na tamtejszym rządzie pożar elektrowni.

Od tamtej pory na wyspie powstało 12 turbin wiatrowych, które generują 90 procent zapotrzebowania wyspy w okresach najsilniejszych wiatrów. Następnym krokiem ma być biopaliwo z alg morskich, które mogą zaspokoić ponad 50 procent zapotrzebowania Bonaire. Mieszkańcy wyspy płacą obecnie około 1/3 mniej za każdą kilowatogodzinę prądu.

Misja Europa

W Europie to Islandia działa w 100 procentach w oparciu o odnawialne źródła energii. 85 procent z nich generowane jest dzięki wodzie i geotermice. W zeszłym roku Islandia rozpoczęła testy pierwszego na świecie energetycznego systemu geotermicznego napędzanego magmą. Do tej pory źródła geotermiczne działały w niejako pośredni sposób, np. poprzez wylewanie wody na gorące skały pod powierzchnią ziemi i zamienianie powstałej pary na elektryczność. Magma miałaby generować nawet 20 razy więcej energii od pośrednich geotermalnych rozwiązań.

Do tej pory trzy europejskie państwa osiągnęły już swoje cele na 2020 rok związane z częścią elektryczności generowaną przez odnawialne źródła energii. Szwecja wyznaczyła sobie za cel generować 49 proc. zapotrzebowania na energii z OZE. W 2013 osiągnęła już stan 52,1 proc. Pozostałe dwa kraje nie były tak ambitne, ale już przekroczyły wyznaczone progi. To Estonia, która w 2013 generowała 25,6 proc. z odnawialnych źrodeł (cel to 25 proc.) oraz Bułgaria, która generowała 19 proc. (jej cel to z kolei 16 proc.). Cel Polski to 15 proc. z odnawialnych źródeł energii do 2020 roku. W 2013 roku osiągnęliśmy poziom zaledwie 11,3 proc.

 

Źródło: qz.com

Dodaj komentarz