Policjant z Częstochowy przez telefon uratował dziecko

Dyżurny z komendy policji w Częstochowie pomógł uratować życie małej dziewczynki. Telefonicznie udzielał rodzinie wskazówek i instruował, jak przeprowadzić reanimację. 19-miesięczna dziewczynka zaczęła sama oddychać jeszcze przed przyjazdem pogotowia.

Telefon od zrozpaczonej kobiety odebrał pomocnik oficera dyżurnego KMP w Częstochowie mł. asp. Albert Koćwin. Mieszkanka powiatu częstochowskiego płacząc tłumaczyła, że 19-miesięczne dziecko nie oddycha i robi się sine. Policjant przez telefon instruował kobietę, jak udzielić pierwszej pomocy. Jednocześnie skontaktował się z dyspozytorem pogotowia, który natychmiast wysłał na miejsce karetkę.

“Dzwoniąca kobieta pomyliła numery i zamiast z pogotowiem ratunkowym zadzwoniła pod numer 997. Cały czas była przekonana, że rozmawia z dyżurnym pogotowia ratunkowego” – mówi  Marta Ladowska, rzeczniczka częstochowskiej policji.

Dyżurny krok po kroku instruował kobietę, jak przeprowadzić akcję reanimacyjną. Nakazał upewnić się czy dziecko nie ma w buzi czegoś, co przeszkadza oddychać. Następnie polecić odwrócić dziecko na plecy, głową w dół i delikatnie uderzać między łopatki. Po kilku chwilach rodzina przekazała dyżurnemu, że dziecko zaczęło oddychać samodzielnie. Po chwili dziewczynka odzyskała przytomność i zaczęła głośno płakać.

Policjant przez cały czas starał się uspokajać rodzinę i podtrzymywał rozmowę do czasu przyjazdu ekipy ratowniczej, która zabrała dziewczynkę do szpitala. “Takie sytuacje nie zdarzają się często, ale jak widać funkcjonariusze są przygotowani do udzielania pierwszej pomocy w każdych warunkach. Ostatnią podobną interwencję w Częstochowie mieliśmy trzy lata temu” – wskazuje rzeczniczka komendy w Częstochowie.

Źródło: materiały prasowe, fot. materiały policyjne

Dodaj komentarz