Polak zbudował sobie własny, zabytkowy samochód

1

Paweł Sanocki z Radymna (powiat jarosławski) zawsze chciał mieć zabytkowy samochód, ale nie było go stać na zakup, renowację i użytkowanie takiego pojazdu. Dlatego zaprojektował i zbudował własne auto – Nestora Barona, częściowo wzorowanego na alfie romeo z 1920 roku.

Dzisiaj takie marki jak jaguar czy najnowocześniejszy mercedes nie wzbudzają już takich emocji jak jeszcze kilkanaście lat temu, gdy były u nas nowością. Ale auta choćby z lat 60 lub starsze, zawsze zwracają uwagę, gdy pojawią się na ulicy – mówi pan Paweł.

Dwa lata temu postanowił, że musi mieć taki samochód. – Zabytkowe auto jest drogie przy kupnie, renowacji, a potem użytkowaniu. Replika jest tańsza, dlatego na to rozwiązanie się zdecydowałem – wspomina. Z rodziną prowadzi firmę motoryzacyjną. Nigdy wcześniej nie próbował budować samochodu. Nie jest też mechanikiem z wykształcenia, chociaż „jakieś” pojęcie o tym fachu ma.

Nestor Baron częściowo jest wzorowany na alfie romeo z 1920 roku. W zasadzie tylko bryła zewnętrzna, bo konstruktor wprowadził sporo modyfikacji. Silnik jest współczesny od rovera. Rama od poloneza, a przednie światła od robura. – To nie tylko moja robota. Pomagali brat, koledzy. Wielką pracę wykonał znajomy lakiernik z Nizin Piotr Lenar. Bez niego ten samochód nie wyglądałby tak, jak wygląda. Sprowadzenie części było równie trudne, jak montaż samochodu. Na przykład felgi udało się kupić dopiero w USA, poprzez serwis aukcyjny.

Kolejna trudność to rejestracja samochodu, a szczególnie podbicie wcześniejszych badań technicznych. Udało się po iluś tam próbach. W dowodzie rejestracyjnym, jako marka pojazdu, wpisano „samoróbka” – „Nestor Baron” nie było można.

Pan Paweł na razie nie próbował badać osiągów auta. Nie mierzył, ile pali benzyny. I raczej nie będzie tego robił, bo po co. Na razie jeździł tylko po Radymnie i najbliższych okolicach. W dłuższe trasy planuje wyruszyć wiosną.

Źródło: materiały prasowe, fot. youtube


Dodaj komentarz