Całe życie zajmowała się bezpańskimi psami. Nikt nie spodziewał się tego, co wydarzyło się na jej pogrzebie

2

Margarita Suarez kochała zwierzęta i nie mogła pogodzić się z losem, który spotykał bezpańskie psy z meksykańskich przedmieść. Większość życia poświęciła pomocy potrzebującym czworonogom, otaczając je miłością i zapewniając niezbędne do przetrwania środki, takie jak pożywienie i wodę. Mimo bliskiej relacji ze zwierzętami, nikt nie mógł spodziewać się tego, co wydarzyło się w trakcie jej ceremonii pogrzebowej.

Niedawno Pani Suarez, przegrała walkę z chorobą. W trakcie ostatniego pożegnania zmarłej kobiety, dom pogrzebowy – ku niedowierzaniu przybyłych na ceremonię bliskich i rodziny – odwiedziły okoliczne bezpańskie psy, którymi ta opiekowała się za życia.

1

Wszyscy byli głęboko wzruszeni, gdy do pomieszczenia z trumną i holu zaczęły schodzić się kolejne, wyraźnie zasmucone psy. Czworonogi kładły się na ziemi, tkwiąc tak w bezruchu, z rzadka reagując na bodźce z zewnątrz.

3

Pracownicy domu pogrzebowego przyznali, że nigdy wcześniej nie widzieli przybyłych zwierząt i że ta sytuacja jest dla nich równie szokująca. Psy zostały z Panią Suarez do samego końca. Rozeszły się dopiero w momencie, w którym trumnę przeniesiono do krematorium.

 

Źródło: dailymail.co.uk

Dodaj komentarz