Uziemienie ciała: alternatywna metoda leczenia wielu chorób

grounding

17 lat temu pewien technik dokonał zdumiewającego odkrycia: ludzie, jako naturalne przewodniki prądu, powinni mieć uziemienie podobne do tego, jakie zapewnia się urządzeniom elektrycznym.

Pewnego dnia podczas odpoczynku na parkowej ławce Clinton Ober, fachowiec od montowania telewizji kablowej, doznał oświecenia godnego okrzyku „eureka”, które uznał później za „najważniejsze odkrycie w historii dotyczące ludzkiego zdrowia”. Jego zwolennicy są pewni, że jest to brakujące ogniwo w naszym postrzeganiu procesów chorobotwórczych. Liczne anegdoty i historie dotyczące nagłych ozdrowień potwierdzają tę tezę, podobnie jak wyniki wielu badań.

Obserwacja poczyniona przez Obera była bardzo prosta: większość przechodniów wokół niego miała na nogach różnego rodzaju sportowe buty na gumowej podeszwie. Jako fachowiec od kabli zastanawiał się więc, czy taki brak uziemienia ma jakiś związek z częstym występowaniem chorób.

Ludzkie ciało zbudowane jest głównie z wody i minerałów, dlatego też stanowi naturalny przewodnik prądu. Idąc tym tokiem rozumowania, być może powinniśmy zatem od czasu do czasu ustabilizować nasz „układ elektryczny”. Urządzenia wykorzystujące energię elektryczną muszą być niekiedy uziemione, czyli „podłączone” do ujemnie naładowanych elektronów znajdujących się na powierzchni ziemi, inaczej mogą stać się niesprawne.

serveimage

Mniej więcej 18 lat temu, gdy Ober doznał olśnienia, cierpiał wówczas na chroniczne bóle pleców. Potrzebował silnych leków, aby zasnąć i jeszcze silniejszych, aby się obudzić. Wiedział, że uziemienie kabli zapobiega zakłócaniu obrazu telewizora przez obce sygnały i pola. Czy ta sama teoria znajdzie zastosowanie u ludzi? Czy fakt, że większość czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach, a na zewnątrz nosimy gumowe lub plastikowe obuwie sprawia, że skutecznie izolujemy nasze organizmy od ziemskich elektronów i tym samym pozbawiamy się uziemienia, które powinno chronić nas przed elektrycznością statyczną i polami elektromagnetycznymi (EMF) w naszym otoczeniu.

Aby przetestować swoją teorię, Ober uziemił własne łóżko, oplątując je srebrną taśmą i tworząc w ten sposób elementarną sieć energetyczną, a całość podłączył do metalowego pręta wetkniętego w ziemię w ogrodzie. Gdy położył się na łóżku, poczuł że został „uziemiony w taki sam sposób jak wszystkie zamontowane w życiu kable”.

Następnego dnia pierwszy raz od lat obudził się po dobrze przespanej nocy – bez zażywania lekarstw!

Dziś uziemienie – jak Ober nazwał ten proces – jest już stosowane przez terapeutów alternatywnych w Stanach Zjednoczonych i zyskało poparcie ze strony wybitnego kardiologa, doktora Stephena Sinatry, który nazywa je największym naukowym przełomem, z jakim miał do czynienia podczas 35 lat praktyki lekarskiej.

 

 

Czytaj więcej na oczymlekarze.pl

Dodaj komentarz