Chiny wstrzymują budowę kilkudziesięciu elektrowni węglowych

power-station-374097_960_720

Jak informuje portal Gramwzielone.pl, chińskie władze zdecydowały o wstrzymaniu budowy 30 elektrowni węglowych. Pekin wstrzyma ponadto realizację podobnej ilości dopiero projektowanych elektrowni węglowych, dla których wcześniej rozpoczęto budowę linii przesyłowych.

Chiny, które przyjęły na siebie zobowiązania do redukcji emisji CO2, teraz wcielają je w życie. Wcześniej w tym roku Chińczycy zdecydowali o wstrzymaniu planów budowy elektrowni węglowych o mocy sięgającej 100 GW, a teraz rezygnują z kilkudziesięciu nowych elektrowni węglowych, których budowa już się rozpoczęła lub dla których rozpoczęto budowę infrastruktury przesyłowej.

EnergyDesk Greenpeacu, powołując się na chińskie media, podaje, że Pekin wstrzymał budowę 30 elektrowni węglowych o łącznej mocy 17 GW, a także wstrzymano plany realizacji podobnej ilości projektów, dla których już wcześniej rozpoczęto budowę linii przesyłowych.

– Dotąd chiński rząd unikał ingerowania w projekty, które już zostały zakontraktowane i sfinansowane i w przypadku których rozpoczęto budowę. Rezygnacja będzie bolesna i pociągnie za sobą znaczne straty finansowe i spowoduje spory. Jednak wydawanie pieniędzy na te kompletnie niepotrzebne elektrownie węglowe było by bardziej nieekonomiczne – prawdopodobnie kosztowałoby znacznie ponad 20 mld dolarów – komentuje Greenpeace.

Chiny – największy emitent CO2 na świecie – są jednym z sygnatariuszy paryskiego porozumienia, które zawarto na szczycie klimatycznym w grudniu 2015 r. i które zakłada powstrzymanie wzrostu globalnej temperatury poprzez ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

Ostatnio chińskie władze potwierdziły kurs w polityce klimatycznej, ratyfikując porozumienie z Paryża. Co prawda Chińczycy potwierdzili również ostatnio plany budowy elektrowni węglowych o mocy 6 GW, jednak skala projektów, które mają zostać wstrzymane, pokazuje, że Pekin może traktować swoje zobowiązania klimatyczne na serio.

 

Czytaj więcej na:

 

Dodaj komentarz