Magia pojednania. Wyborcy Trumpa rozkochali w sobie czarnoskórą kelnerkę

Ten piękny gest pokazał, że można szanować się i lubić nawet ponad podziałami. Kiedy bowiem zwolennicy nowego prezydenta USA, Donalda Trumpa, przyszli do ulubionego baru Baracka Obamy, nic nie zapowiadało tego, co się wydarzy.

Mieszczący się w Waszyngtonie bar Busboys and Poets to ulubione tego typu miejsce Baracka Obamy. Były prezydent USA niejednokrotnie się tam zjawiał. Busboys and Poets nigdy nie kryło się z tym, jakim wartościom w rzeczywistości hołduje. Nie przeszkadzało to wyborcom Trumpa z Texasu, którzy zjawili się tu przed zaprzysiężeniem miliarder na 45. prezydenta USA.

Do obsługi grupy Teksańczyków została odesłana 25-letnia czarna kobieta, Rosalynd Harris. Ta bardzo starannie podeszła do swojego zadania. Kelnerka z pełną serdecznością i uśmiechem na twarzy obsługiwała zwolenników Trumpa czekających na jego zaprzysiężenie. Co ciekawe, mężczyźni nie byli jej dłużni. Także zwracali się bardzo uprzejmie i z szacunkiem do 25-latki.

W końcu, po pobycie w Busboys and Poets grupka wyborców z Teksasu zebrała się do wyjścia. Wtedy to nieznany mężczyzna spośród grupy wyborców Trumpa zostawił Rosalynd wiadomość zapisaną na rachunku. Mężczyzna w swojej krótkiej notce obdarzył czarnoskórą 25-latkę garścią ciepłych słów. Co więcej, zostawił aż 450 dolarów, choć do zapłaty miał jedynie 72 dolary.

 – Możemy pochodzić z różnych kultur i możemy nie zgadzać się w pewnych kwestiach, ale jeśli wszyscy będziemy dzielić ich uśmiechem i życzliwością jak twój piękny uśmiech, nasz kraj stanie się jednym narodem – napisał na rachunku wyborca Trumpa.

Czytaj więcej na: pikio.pl