Rzucili wygodne życie. Z trójką dzieci podróżują po Azji, prowadząc bloga


O podróży myśleli, odkąd się poznali. Marzyli, by mieszkać gdzieś poza Polską. Ciągle jednak brakowało im odwagi, by podjąć ostateczne kroki. Potem przyszły na świat dzieci. To one wywróciły ich cały świat do góry nogami. Teraz Kamil i Dorota Chudzik wraz z trójką maluchów są w Azji. Najmłodsza Mania nie ma nawet roku. Kamil rzucił pracę w korporacji, Dorota jest na urlopie macierzyńskim. Chcieli wolności i inspiracji. Dla nich od pieniędzy i stabilizacji ważniejsze jest to, że są razem.

Chcieli pożyć gdzieś w Azji. Taki był wstępny plan – nieokreślony i bez daty. 13 stycznia 2017 roku kupili promocyjne bilety. Wylot zaplanowali na 3 lutego.

– Mieliśmy trzy tygodnie do wylotu, całe mieszkanie zagracone rzeczami z ostatnich dziewięciu lat i brak wielkich oszczędności na koncie. Zaczęliśmy od posta na Facebooku, że chcemy wynająć mieszkanie. Szybko znaleźliśmy lokatorów. Pakując cały dobytek, odkładaliśmy rzeczy na kupkę „na wyjazd”, które potem przeszły selekcję – dodają.

Ostatecznie spakowali się w jeden duży plecak i podręczny bagaż – mniejszy plecak i torbę z zabawkami, ubraniami na zmianę i ulubionymi przekąskami. Jedynym planem była rezerwacja hostelu w Bangkoku na trzy dni. Zostali w nim kilka dni dłużej, by następnie polecieć na Ko Phangan. Po dwóch tygodniach spędzonych w Tajlandii, wylądowali na Sri Lance, gdzie wypożyczonym trójkołowym tuk-tukiem zwiedzali przez miesiąc wyspę.

 

Potem mieli wrócić na tydzień do Polski, by ruszyć na południe Europy. Zdecydowali jednak zostać w Azji, oddali bilety i zostali w Kuala Lumpur. Planują polecieć na Bali i pomieszkać kilka miesięcy na tej indonezyjskiej wyspie.

Rodzina traktuje ten wyjazd jako zasłużone wakacje. Nie pracują, dopóki starczy im pieniędzy na koncie. Dodają jednak, że jest ich coraz mniej. Niedługo więc będą poszukiwać innych zajęć. – Oszczędności? Nie mamy ich prawie w ogóle. Przed wyjazdem sprzedaliśmy dziesięcioletni samochód, książki i niektóre meble, oddaliśmy i wyrzuciliśmy wiele rzeczy. Nasz budżet jest bardzo ograniczony, ale liczymy, że jakoś to będzie – mówią.

 

Czytaj więcej na: parenting.pl

Autorka tekstu: Magdalena Bury

Foto: Chudziki.com