W Dolinie Chochołowskiej zakwitły krokusy


Na Polanie Chochołowskiej pierwsze krokusy spod śniegu zaczęły wybijać się już w ubiegłym tygodniu. Wysyp kwiatów miał miejsce w ubiegły weekend, dlatego do Doliny Chochołowskiej zjechały prawdziwe tłumy. Krokusowy dywan przyciągnął zarówno młodych, jak i starszych.

Według szacunków Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi w Witowie, odpowiedzialnej za ruch na tym szlaku, do Doliny Chochołowskiej w miniony weekend mogło wejść nawet 60 tys. osób, aby podziwiać kwitnące krokusy.

„Warto było wędrować te osiem kilometrów. Namęczyłyśmy się dwie godziny, ale jaki efekt!” – mówi młoda turystka, która wraz z przyjaciółką robi sesję zdjęciową pośrodku łąki pełnej liliowych kwiatów.

„Krokusy zakwitły też w wielu innych tatrzańskich dolinach, nie trzeba stać w korkach. To Kalatówki, polana k. Witowa i Kościeliska, też poza rejonem parku narodowego. Tam ruch był kilkadziesiąt razy mniejszy. Warto to przemyśleć” – mówi „Radiu Kraków” Jan Krzeptowski-Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Jak dodaje Jan Krzeptowski, krokusy będzie można oglądać jeszcze przez kilka dni.

Krokus to inaczej szafran spiski, po łacinie Crocus scepusiensis, należy do rodziny kosaćcowatych. Pojedynczy, o fioletowo-liliowej barwie kwiat o sześciu płatkach korony pojawia się przed rozwojem liści. Niekiedy możemy napotkać krokusy białe – albinosy, wszystkie inne odmiany to już efekt hodowli. W czasie kwitnienia krokusów bardzo często spada jeszcze ostatni, wiosenny śnieg, jednak kwiaty mają na to swój sposób – te jeszcze nie zapylone zwijają się wtedy ciasno w pąki i rozkwitają ponownie, gdy śnieg topnieje. Szafran spiski kwitnie zwykle około 2-3 tygodni. Jest pod ścisłą ochroną, to znaczy, że nawet poza granicami parku nie wolno go zrywać na bukiety.

Źródło: materiały prasowe