Miłosny dramat z pozytywnym zakończeniem

Chorwaci od kilku lat śledzą życie rodzinne Maleny i Rodana, przezywanego Klepetan (Gaduła). Ta bociania para zawsze rozdziela się na zimę. Rodan odlatuje do ciepłych krajów, natomiast Malena czeka wiernie na niego za kominem na dachu w miejscowości Brodski Varoš. W tym roku jednak, ta „love story” chorwackich bocianów o mało się nie zakończyła.

Przed rokiem pisaliśmy o historii bocianiej pary mieszkającej w Chorwacji. Szczegóły przeczytajcie TU:

Okazuje się, że ta miłosna opowieść ma ciąg dalszy, który rozegrał się w tym roku:)
Malena pozostaje na zimę w rodzinnym gnieździe ponieważ w 1993 roku została zraniona przez myśliwego. Nie mogłaby wykonać długiego lotu do Afryki. Troszczy się o nią Stjepan Vokić, któremu Malena absolutnie ufa. Potem Rodan musi w dużej mierze sam zająć się wychowaniem potomków, w tym oczywiście nauczyć je latać.
Siedem lat temu, Rodan zawrócił do Maleny zaledwie po trzech dniach od odlotu i spędził zimę na Chorwacji. Ale w tym roku wydawało się, że jakoś nie spieszył się z powrotem. Zanim zdążył wrócić z odległego o ok. 13 tysięcy kilometrów zimowiska, inny bocian próbował odebrać Malenę. A ona poddała się „najeźdźcy”, nawet zniosła mu jajka. Miejscowi spisywali już Rodana na straty, przekonani, że nie powróci.
Jednak wierny Rodan wrócił, tylko że z około dwutygodniowym opóźnieniem. A kiedy w ich wspólnym gnieździe złapał nowego zalotnika, natychmiast „dał mu nauczkę”.  Rozegrała się miłosna potyczka o partnerkę, którą wygrał Rodan. Potem dzielny bocian zniszczył dotychczasowe gniazdo i jaja, które już w nim były.  W innym miejscu, pogodziwszy się z Maleną rozpoczął budowę nowego siedliska i – wg chorwackiego dziennika Večernji listse – bociania para zaczęła oddawać się miłosnym igraszkom.
Przyczyną spóźnienia Rodana była najprawdopodobniej pogoda. „Bociany wykorzystują w locie wznoszące się prądy [ciepłego powietrza] a te po prostu mogły nie być dostępne. W takim przypadku, bociany pozostają na mokrych łąkach, gdzie starają się znaleźć pożywienie i czekają na lepszą pogodę” wyjaśnia ornitolożka Zuzana Karlíková.
Przyczynić się do tego mógł też starszy (zaawansowany) wiek Rodana. Już wiosną 2014 roku chorwacki dziennik „Večernji list” podawał, że ma on 30 lat, co jest godnym szacunku wiekiem bociana. Bociany dożywają zazwyczaj wieku pomiędzy dwadzieścia a trzydzieści lat.

 

Tłumaczenie: Adam Wilkus

Dodaj komentarz