Zbiórka okularów korekcyjnych dla mieszkańca Papui Nowej Gwinei

Okulary korekcyjne, z których już nie korzystamy, mogą przydać się mieszkańcom Papui Nowej Gwinei. W Łodzi do 28 maja trwa zbiórka.

Na pomysł zbiórki okularów korekcyjnych wpadł łódzki chirurg, Przemysław Lipiński. Papuasów oraz ich potrzeby zna doskonale, ponieważ dwa lata temu spędził w Nowej Gwinei kilka tygodni. Wyjechał tam z Polską Misją Medyczną na rozpoznanie, to była ich pierwsza misja w tamtym rejonie. Wolontariusze zatrzymali się w Mendi. Była tam prowizoryczna poradnia i „hausik”, czyli szkółka medyczna.

– Jadąc tam, nie wiedzieliśmy jakie są potrzeby i co możemy zrobić dla tych ludzi. Księża, co prawda, są tam od dawna, ale nie orientują się w medycynie. Wzięliśmy narzędzia chirurgiczne, kilka sprzętów, jak EKG – mówi łódzki chirurg. – Ale na miejscu okazało się, że Papuasi mają narzędzia, ale nie korzystają z nich. Leków mają całe kartony. Stoją zakurzone i przeterminowane, bo oni nie wiedzą, co nimi leczyć – mówi lekarz.

Mieszkańcy Nowej Gwinei mają nie tylko problem z diagnostyką, ale i dostępem do najprostszych metod leczenia, jak korekcja wady wzroku. Dla nas okulary są dobrem dostępnym bez problemu i oczywistym, dla nich już nie, stąd potrzeba zbiórki.

– Tamtejsi mieszkańcy są świadomi, że mają wadę, tzn. mają świadomość, że gorzej widzą, ale nie mają okularów. Na miejscu można im pomóc dobrać korekcję, ale nie ma skąd wziąć szkieł lub oprawek. Nasza pomoc kierowana jest zwłaszcza do prowincji górskich, gdzie w ogóle nie ma optyków. Najbliżej są w stolicy, ale nie prowadzi tam żadna droga, można dostać się tylko samolotem – dodaje dr Przemysław Lipiński.

Okulary korekcyjne dla Papuasów, których już nie potrzebujemy, można przynosić do 28 maja, do sklepu „Trawers” przy ul. Piotrkowskiej 4 w Łodzi. Przydadzą się nawet takie, których stan nie jest idealny. Ten niewielki przedmiot może odmienić życie mieszkańców Nowej Gwinei.

Po spakowane okulary przyjedzie z Papui do Łodzi zaprzyjaźniony misjonarz, który wróci później do Papuasów z paczką.

Źródło: dzienniklodzki.pl

Dodaj komentarz