Wioska hobbitów powstaje na Kaszubach, budowa pierwszych konstrukcji ma ruszyć w sierpniu

Niedługo, żeby zobaczyć krainę przeniesioną ze świata tolkienowskiego Śródziemia, nie trzeba będzie organizować wycieczek aż do Nowej Zelandii. Wystarczy pojechać na Kaszuby. Może już tej zimy pierwsi goście będą mogli grzać się przy kominku w „hobbiciej norce”.

Na potrzeby filmowych ekranizacji powieści Tolkiena, w Nowej Zelandii stworzona została wioska hobbitów, która przyciąga tłumy turystów. Co ciekawe podobna atrakcja ma szansę powstać na Kaszubach i każdy może wspomóc ten projekt.

„Mam na imię Paweł i jestem marzycielem”

Założenie wioski hobbitów na Kaszubach to pomysł Pawła Sokola. Na stronie internetowej projektu (Dom Hobbita – Shire) pisze, że już od ponad 15 lat marzył o stworzeniu raju na ziemi rodem z tolkienowskiego Śródziemia. Ma to być kraina spokoju i szczęścia, gdzie każdy zmęczony życiem w cywilizacji będzie mógł przyjechać i oderwać się choć na chwilę od trosk tego świata.

– Postanowiłem stworzyć Shire, krainę zamieszkałą przez rasę niziołków, którzy mieszkają w bardzo ciepłych i wygodnych norkach w ziemi – wyjaśnia Paweł Sokal. – Za całe oszczędności rodzinne kupiłem dużą działkę na Kaszubach, spełniającą wymogi jakie sobie założyłem. Pagórki, lasy, jeziora, zero sąsiadów za płotem.

– Jestem zafascynowany rajskim światem z tolkienowskiego Śródziemia, krainą szczęścia i spokoju – tłumaczy. – Chciałbym stworzyć takie miejsce w Polsce, w którym każdy – i nie tylko miłośnik twórczości Tolkiena – będzie mógł wypocząć z dala od cywilizacji, oderwać się od trosk.

„Zamierzam zdążyć przed zimą”

Przygotowania pod budowę pierwszego domku hobbita autor przedsięwzięcia rozpoczął rok temu. Po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń zrobił wykop pod norkę oraz oczyścił pobliski staw. Jednak, aby zrealizować pomysł do końca, potrzebuje wsparcia od innych. Dlatego zorganizował internetową zbiórkę pieniędzy z nadzieją, że jeszcze w te wakacje ruszy z dalszymi pracami. Chce zebrać 25 tys. zł. W tej chwili na koncie ma już ponad 8 tys. zł, czyli 32% potrzebnej kwoty.

Paweł Sokół mieszka na Pomorzu od 3,5 roku, na co dzień pracuje w schronisku dla zwierząt w Dąbrówce.

– Jestem skromnym człowiekiem pomagającym zwierzakom w schronisku, a potrzebuję zakupić drewno konstrukcyjne, trochę tarcicy, desek. Materiały do budownictwa naturalnego – słomę, glinę, materiały izolacyjne, instalacje wodno-kanalizacyjne, łącznie z przydomową oczyszczalnią ścieków, oraz wykończenie wnętrza – wylicza Paweł Sokol. – Zamierzam zdążyć przed zimą, aby już jakiś szczęśliwiec mógł się grzać przy kominku w przytulnej hobbiciej norce.

Projekt pana Pawła nie kończy się jednak na jednym domku. Docelowo planuje postawić tam 5 norek hobbicich i 4 elfie domy na drzewach… Wszystkie oczywiście dostosowane do rozmiarów ludzi.

Projekt norki hobbita. Fot. Paweł Sokol

W kaszubskim Shire będzie można wynająć chatkę w celach rekreacyjnych, ale Paweł Sokół uprzedza, że osada będzie rządziła się własnymi prawami: – Ma to być miejsce spokoju, wytchnienia, więc nie będzie możliwości grillowania, głośnego imprezowania. Zależy mi, żeby stworzyć miejsce z sielską atmosferą, w którym będzie można się wyciszyć, poczytać, porozmawiać, odpocząć na łonie natury. Miejsce ma być piękne, a goście będą się w nim czuć, jakby znaleźli się na planie filmowym „Hobbita”.

Każdy domek będzie posiadał kominek oraz instalację sanitarną. Domki mają być przede wszystkim bardzo komfortowe, ale nie będzie w nich telewizorów ani zbyt wielu kontaktów elektrycznych.

Projekt norki hobbita – wizualizacja

Źródło: facebook.com/SHIRE-832702933526245, materiały prasowe