Jak się uratować, będąc wciągniętym przez niebezpieczne prądy zwrotne nad morzem

Prądy wciągające (zwrotne) są śmiertelnie groźne zarówno dla amatorów pływania, jak i dla zawodowców. Wciąż mamy do czynienia z małą świadomością dotyczącą jednego z najbardziej niebezpiecznych zjawisk naturalnych, które występuje również nad Bałtykiem. Prądy te powstają na skutek załamujących się fal przy nieregularnym brzegu (np. w okolicach falochronów). Ten typ prądów jest szczególnie niebezpieczny w płytkich wodach z nachylonym podłożem i niską linią brzegową, otoczoną piaskiem czy mieliznami.

Wtedy woda zatrzymuje się, gdyż odpływ jest utrudniony z powodu naturalnych przeszkód. Powstała forma – na skutek wzrostu ciśnienia – powraca w kierunku morza. Takie korytarze przypominają wąską rzekę, która może znacząco oddalić człowieka od brzegu.

Ważne, by w razie wpadnięcia w prąd wciągający, płynąć równolegle do linii brzegowej. Jeśli utworzony kanał jest wąski, to uda się nam wydostać z niego bardzo szybko. W żadnym wypadku nie wolno wpaść w panikę. Pływak w strefie przyboju powinien starać się przede wszystkim utrzymać na powierzchni wody, ponieważ będzie unoszony w cyrkulacji prądu strugowego. Jeśli jednak znajdzie się poza strefą, to należy płynąć wzdłuż wybrzeża.

 

 

 

Czytaj więcej na: podroze.onet.pl

Dodaj komentarz