Mężczyzna w ciągu 20 lat wyhodował w swoim ogrodzie tropikalną dżunglę dla swoich wnuków


Utalentowany ogrodnik spędził 20 lat na przekształcaniu swojego ogrodu w niesamowity, ukryty las deszczowy.

Nick Wilson (61l) zainspirował się podczas wakacyjnej podróży wraz z rodziną do angielskiego hrabstwa Cornwall w 1990 roku.

Swoją prywatną dżunglę zaczął sadzić w 1990 roku, a siedem lat temu utworzył swój „ukryty raj” dla odwiedzających.

Opowiadając o swoim imponującym projekcie, Nick powiedział: „Potrzebowałem 20 lat, aby poskładać to wszystko do kupy. Jest tu bardzo dużo paproci, bambusów i roślin o ogromnych liściach.”

„Nie spodziewałem się, ze tak bardzo polubię bujne, ogromne rośliny. One tak bardzo różnią się or gładkich, puszystych roślin ogrodowych. To zdecydowanie jest „męski” ogród.”

„Inspiracja przyszła podczas rodzinnej wycieczki do Cornwall w 1990 roku. Z czasem w moim ogrodzie zaczęły rozrastać się masywne, egzotyczne rośliny.”

Roślina która „wystrzeliła” projekt Nicka nosi nazwę Gunnera Olbrzymia, zwana również Chilijskim Rabarbarem, dorasta ona do 4 metrów wysokości, średnica liści dochodzi do 3 metrów.

„Kupiłem ją w centrum ogrodniczym w Cornwall i przypiąłem pasami bezpieczeństwa na tylnym siedzeniu samochodu, aby dowieźć ją do domu. Te rośliny wcale nie są rzadko spotykane, można je odnaleźć praktycznie w każdym centrum ogrodniczym w UK.”

„Głównymi roślinami, które rosną w moim ogrodzie są Tetrapanax Rex, Gunnera Olbrzymia i Olbrzymkowce (Tree Fern).

Nick, który jest ojcem i dziadkiem, otworzył swój ogród dla zwiedzających, dochód z tego źródła przekazuje na cele charytatywne.

„Ogrodowa Dżungla” miała niedawno dzień otwarty, 25 czerwca tego roku w ramach „Dnia Otwartych Ogrodów”. Odwiedziło ją ponad 500 osób, dzięki czemu udało się zebrać 2,500£ w ramach dobrowolnych datków, pieniądze zostały przekazane na Hospicjum St Gemma’s w Moortown.

Nick, zgodnie z grafikiem „Dnia Otwartych Ogrodów” planuje po raz kolejny udostępnić swój ogród zwiedzającym w dniu 30 lipca tego roku. Zebrane pieniądze przeznaczone będą dla centrum chorób na raka imienia Marii Curie i McMillan.

Pomimo znacznej kwoty wydanej na przestrzeni lat na stworzenie dżungli (15 000£), obecnie nie jest ona bardzo droga w utrzymaniu.

„W obecnej chwili wszystko jest już gotowe, roczny koszt konserwacji wynosi około 200£.

„Mam tu sporo drewnianych ścieżek i armatury która wymaga okresowego czyszczenia, najczęściej przy pomocy wody pod ciśnieniem.”

„W celu uzyskania efektu dżungli użyłem również wielu popularnych roślin ogrodowych, takich jak pelargonia czy niecierpek.”

 „Podczas zimy, wiele roślin można ochronić, owijając łodygi ich własnymi liśćmi. Resztę przenoszę do pomieszczeń aż do maja.”

Ogród nie jest atrakcją tylko dla zwiedzających, przede wszystkim sprawia wiele radości wnukom Nicka, które uwielbiają się w nim bawić.

Jak mówi Nick: „Mój wnuczek to miejsce. Umieszczamy gdzie się da  mnóstwo plastikowych pająków i innych zwierząt, co sprawia mu wielką radość. To dla nie go naprawdę fantastyczne miejsce do zabawy.”

„Moja żona bardzo popiera moją kreację. Nazywa go „męskim ogrodem” i nie ma nic przeciwko, abym spędzał nad nim swój czas.”

Źródło: dailymail.co.uk