• Papier może skutecznie konkurować z drewnem, stalą i betonem, bo jest ekologiczny, tani i, wbrew pozorom, wytrzymały.

• Domy z papieru, stawiane na określony czas, to najlepsze rozwiązanie w przypadku klęsk żywiołowych, obozów dla uchodźców, wiosek olimpijskich czy wystaw EXPO.

• Jerzy Łątka za badania nad zastosowaniem papieru w budownictwie został w tym roku nominowany przez magazyn „MIT Technology Review” do dziesiątki najlepszych polskich innowatorów poniżej 35. roku życia.

Ludzkie potrzeby mieszkaniowe zmieniają się mniej więcej co 20 lat. W ciągu pierwszych dorastamy, później wyprowadzamy się z domu, zaczynając studia lub pracę, zakładamy rodzinę. Potem pojawiają się dzieci, które w końcu dojrzewają i opuszczają dom. Dlaczego przestrzeń mieszkalna nie miałaby za nimi podążać? Dlaczego nasz dom nie miałby stać się mobilny czy przystosowany do szybkiej transformacji?

Tylko papier spełnia te oczekiwania?

W żadnym razie nie chcę, żebyśmy rezygnowali tradycyjnych materiałów budowlanych. Myślę o stworzeniu dla nich alternatywy. Po pierwsze to surowiec ekologiczny. Głównym budulcem papieru jest najbardziej rozpowszechniony na Ziemi organiczny polimer – celuloza. Można go wielokrotnie przetwarzać i choć podczas każdego kolejnego recyclingu traci na jakości, wystarczy dodać trochę świeżych włókien. Poza tym jest tani. Oczywiście w wyrobach produkowanych masowo, takich jak tektura falista, płyty o strukturze plastra miodu, tektura lita itp. Płytami o strukturze plastra miodu, ze względu na ich sztywność, już teraz wypełnia się drzwi czy meble, produkuje się z nich również palety transportowe, które mogą unieść ładunek o wadze nawet 2 ton. Są ośmiokrotnie bardziej wytrzymałe od pełnej płyty.

Ciekawe…

Papier świetnie nadaje się na profile, tuleje oraz kątowniki, gdyż jest plastyczny. Potwierdzają to badania. Po przyłożeniu maksymalnej siły (1,6 t dla rury o grubości ścianki 4 mm), papier zaczyna się gnieść i ściskać, ale się nie kruszy i nie pęka. W dodatku w trakcie ściskania wzmacnia się, potem słabnie, by przy kolejnej dawce siły znów się wzmocnić itd. Podobnie zachowałaby się stal, choć wystąpiłoby ryzyko zerwania. Drewno, które daje spore straty materiału, pękłoby, a beton by się skruszył.

Cały wywiad przeczytacie tu:  kobieta.onet.pl

Autorka: Monika Zieleniewska

Foto: archi-tektura.eu