Znaleźć w sobie uśmiech

1

Lubimy, gdy ktoś się do nas uśmiecha, oczywiście tak szczerze, od serca. Jest bowiem w uśmiechu energia tak silna, że może koić emocje, napełnić nas nadzieją, pobudzić chęć do życia. Wszyscy znamy korzyści płynące z uśmiechu ukochanej osoby. Uśmiech działa tak samo na całym świecie: przekracza bariery kulturowe, bariery ego, umysłu i dociera bezpośrednio do serca.

Jogini twierdzą, że stały „wewnętrzny uśmiech” jest gwarancją zdrowia i długiego życia. Współczesne badania to potwierdzają – pobudza on wytwarzanie hormonów szczęścia endorfin oraz wzmacnia system immunologiczny. Gdy gości na naszej twarzy regularnie, zmniejsza się poziom hormonów stresu: kortyzolu i adrenaliny, stabilizuje się ciśnienie krwi, uspokaja umysł, relaksują mięśnie.

Jeśli więc uśmiech ma tyle korzyści, dlaczego nie uśmiechamy się częściej? Powodów może być wiele, ten najważniejszy to stan naszego umysłu i emocji. W stresie i napięciu towarzyszącym codziennemu życiu po prostu zapominamy o uśmiechu, a nawet wydaje nam się on czymś infantylnym. Jeżeli na początku trudno jest się nam zdobyć na uśmiech, warto zrobić to z rozsądku, nawet trochę na siłę.

Samouzdrawianie, czyli np geloterapia – śmiechoterapia, od greckiego „gelos” – śmiech…
Dr Lee S. Berk udowodnił dzięki swoim pracom naukowym, że istnieje ścisła zależność pomiędzy śmiechem a systemem immunologicznym organizmu. Badania krwi przed i po seansie śmiechu (w badaniach wykorzystano film – komedie) udowodniły, że została znacznie podniesiona ilość komórek NK, czyli naturalne komórki niszczące komórki rakowe i inne zwyrodnieniowe. Czyli dzięki śmiechowi podnosi się naturalna umiejętność obronna organizmu. Taoiści stosują tę metodę od ponad 2,5 tysiąca lat, ta technika nazywana jest „uśmiechem wewnętrznym” i traktowana jest jako technika uzdrawiająca.
Mistrz taoista Mantak Chia napisał – „kiedy ktoś się uśmiecha jego organy uwalniają substancje podobna do miodu, która daje pożywienie całemu ciału. Kiedy ktoś się złości, stresuje – wtedy produkuje substancje jadowitą, która blokuje kanały, przez które przepływa energia”.

Oto technika uśmiechu wewnętrznego:
– proszę wygodnie usiąść, zamknąć oczy, odprężyć się, wyprostować kręgosłup (zaawansowani moga praktykować tę technikę w każdych warunkach)
– lekko unieść kąciki ust
– uśmiechać się każdą partią ciała i każdym organem – należy wyobrazić sobie dany organ w jakiejkolwiek formie niekoniecznie rzeczywistej –
np. w takiej kolejności:
* oczy, twarz, język, gardło, nos, ręce, nogi
(na początku możemy pomagać sobie mówiąc w myślach lub na głos „teraz uśmiecham się moimi oczami, teraz uśmiecham się moją twarzą, teraz uśmiecham się moim językiem itd…)
* organy wewnętrzne: serce, płuca, wątroba, śledziona, organy seksualne
* układ pokarmowy, można w tym momencie przełknąć ślinę wysyłając z nią uśmiech aby dotarł później wraz ze śliną do ostatniego odcinka układu pokarmowego
* mózg oraz kręgosłup
* pępek
– skoncentrować się na uśmiechu tych części ciała lub tych organów, które według nas funkcjonują prawidłowo dziękując im za to, że pozwalają nam być w dobrym zdrowiu i dobrej formie.

Jest to rodzaj medytacji aktywnej, którą może każdy przeprowadzić tak jak potrafi spacerując we własnym ciele. Można te medytacje praktykować razem z tą, którą już praktykujemy lub po prostu możemy taki seans uśmiechu wewnętrznego, który może trwać od kilku minut do kilkudziesięciu, nazwać naszą pierwszą medytacją.

W rzeczywistości nasze ciało pracuje bardzo ciężko, transportuje krew, zgina stawy, napina mięśnie, przerabia kilogramy pożywienia. Ofiarować w trakcie tej ciężkiej pracy naszemu organizmowi uśmiech jest wielkim dla niego uznaniem, za które zawsze się odwdzięcza pracując jeszcze lepiej i jeszcze wydajniej.

Doświadczenie pokazuje, że im więcej się uśmiechamy, tym częściej mamy na to ochotę, z czasem staje się to naturalną formą naszej ekspresji i elementem samopoczucia. W tym, aby „wewnętrzny uśmiech” promieniował z coraz większą mocą, pomoże nam praktyka jogi. Dzięki niej wzmacniamy uczucia akceptacji siebie i spokoju, niezależnie od sytuacji. Najcenniejszym przebłyskiem świadomości na tej drodze jest proste doznanie płynącego w nas życia, którego nie zastąpią żadna filozofia ani dobra materialne. To doznanie może nam uświadomić, że życie, które nas wypełnia, samo w sobie jest źródłem spełnienia i najdroższym skarbem. A gdy tego doświadczymy, co, jeśli nie wielki uśmiech, zrodzi się w sercu najbogatszego człowieka?

 

Autorki
Zoya Pycior
Iwona Kozak

 

Źródło:
http://zwierciadlo.pl/2010/zdrowie/joga-i-sport/znalezc-w-sobie-usmiech
http://www.huna.net.pl/name-News-article-sid-471.html

 

Dodaj komentarz