Małżeństwo wybudowało samodzielnie nowoczesny i ekologiczny dom, bez pomocy firmy budowlanej

Ola i Przemek samodzielnie wybudowali wymarzony dom. Ola pracuje jako nauczycielka, Przemek – w branży motoryzacyjnej. Przystępowali do pracy bez żadnego doświadczenia. Wszystkiego nauczyli się w trakcie budowy.

Ola i Przemek mieli dość mieszkania w bloku. Oboje wychowali się w mniejszych miejscowościach. Ola jako dziecko mieszkała w leśniczówce, którą prowadził jej dziadek, a później mama. Po prawie 20 latach mieszkania w bloku para zamarzyła o własnym domu. Znaleźli działkę pod lasem i zaczęli rozglądać się za projektem. Miejsce, które wybrali, leży na granicy Poznania, w okolicę ich domu dojeżdża miejski autobus.

Znalezienie odpowiedniej formy dla wymarzonego domu nie było łatwym zadaniem. Projekty, które oglądali, wydawały się zbyt przekombinowane. Ola i Przemek szukali czegoś prostego — w typie popularnej dziś nowoczesnej stodoły. I faktycznie – ich dom wzniesiony na planie prostokąta, kryty dwuspadowym dachem bez okapu, przypomina dawne zabudowania gospodarcze.

Ola i Przemek nie zakładali od początku, że postawią swój dom zupełnie sami. Do tego przekonał ich Piotr Wojtaszka z Green Collective, który na co dzień zajmuje się budową domów pasywnych (charakteryzujących się dobrymi parametrami izolacyjnymi, energooszczędnych i tańszych w utrzymaniu od domów wznoszonych tradycyjną metodą). Obiecał swoją pomoc i wytłumaczył, na czym polega technologia opracowana przez firmę Steico.

Na początku dzwoniliśmy do Piotra każdego dnia, on wpadał na budowę, żeby pokazać nam np. jak się klei membrany. Z tygodnia na tydzień telefonów było coraz mniej. Po jakimś czasie to Piotr dzwonił do Przema, żeby się o coś zapytać. Przemo doszedł do takiej perfekcji, że jego rozwiązania zastosowane przy konstrukcji więźby dachu zostały umieszczone w książce „Podręcznik budowania i projektowania w systemie Steico
— wspomina Ola.

„Stodoła” Oli i Przemka została zbudowana z ekologicznych materiałów. Drewno na elewacji to niczym nieimpregnowana thermososna. Na ścianach we wnętrzu pojawił się świerk syberyjski, również nieimpregnowany. Podłogę wykonali z tego samego materiału i zabezpieczyli woskiem.

Budowaliśmy sami, więc musieliśmy zrezygnować z zawodowej pracy. Postawiliśmy na jakość wykonania i użytych materiałów, co jest szczególnie ważne przy domu w standardzie pasywnym. Jest środek listopada, a my nie włączyliśmy ogrzewania. Temperatura w domu utrzymuje się na poziomie 21-22 stopni. Sama nie wierzyłam, że będzie aż tak dobrze!
— dodaje Ola.

Dom wzniesiono w standardzie pasywnym, dzięki czemu otrzymał dotację z NarodowegoFunduszu Środowiska w ramach dopłat do domów energooszczędnych. Ocieplenie wykonano z wdmuchiwanej wełny drzewnej. Budynek przeszedł testy szczelności, które wyszły na poziomie 0,14 – to najlepszy wynik w Polsce, jeśli chodzi o wskaźniki budynków drewnianych.

Tam gdzie nie wystarczała siła dwóch osób, na przykład przy wznoszeniu konstrukcji, Oli i Przemkowi pomagali przyjaciele. Para szukała oszczędności, ponieważ środki na budowę pomimo przyznanego kredytu szybko się kurczyły.

 Budżet od początku nam się nie spinał, ponieważ bank nie chciał nam dać tyle kredytu, ile chcieliśmy i ciągle brakuje nam 60 tys. zł. Ja byłam na zasiłku rehabilitacyjnym i po dwóch operacjach onkologicznych, a Przemo miał kiepski dochód z firmy, więc zdolność kredytowa była marna
— opowiada Ola.

Półki w kuchni i przedpokoju para wykonała z resztek z desek podłogowych, a schody z odpadów z belek stropowych. Nie wszystko udało się skończyć, w domu brakuje niektórych mebli. Nowoczesna stodoła zbudowana samodzielnie pochłonęła 425 tys. zł. W tę kwotę wliczone jest także ogrodzenie i zagospodarowanie działki oraz nasadzenia drzewek owocowych.

Mimo wielu wyrzeczeń, ciężkiej pracy w słońcu i deszczu wysiłek się opłacił. Ten dom to nasza miłość — mówi Ola. I prosi, by w artykule zamieścić podziękowania dla rodziców, bez których to przedsięwzięcie nie mogłoby się udać.

Źródło: bryla.pl

2 thoughts on “Małżeństwo wybudowało samodzielnie nowoczesny i ekologiczny dom, bez pomocy firmy budowlanej

  • 6 grudnia 2017 at 06:38
    Permalink

    DOmek ladny, ale 425tys w to wpakowali budujac TYMA RECYMA? TO z jakiego drewna jest ten dom, mahoniu?

    Reply
  • 6 grudnia 2017 at 09:24
    Permalink

    Gratuluje Oli i Przemkowi! Mieszkanie w domu wybudowanym własnymi rękami musi być niesamowite. Sam nabrałem ochoty na takie budowanie i nawet pomyślałem, że w przyszłości w celach do osiągnięcia przez każdego mężczyznę i kobietę obok założenia rodziny i zasadzenia drzewa, byłoby wybudowanie swojego domu. Pomyślcie, gdyby to stało się faktem i urzędowo od państwa dostawałoby się powiedzmy 6-cio miesięczny urlop. A w budowie pomagałaby najbliższa rodzina 🙂 Myśl trochę odleciana ale bardzo pozytywna. Przyznam jednak, że zaskoczyła mnie cena, z tego co przeczytałem, w kosztach nie ujęto zakupu działki, nie wiadomo również o kosztach pozwoleń i projektów. Jest to jednak chyba odpowiednik takiej ekologicznej żywności o wyższej jakości i wyższej cenie. Pozdrawiam ciepło właścicieli.

    Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: