74-latka sama prowadzi piekarnię, chleb znika z półek w kilka godzin

Pani Zofia zaczyna swoją pracę, kiedy większość ludzi układa się do snu. Od 18 lat budzi się przed północą, aby wyruszyć do swojej piekarni, w której o 5:30 pojawiają się już pierwsi klienci. Do tego czasu powstaje pieczywo, które rozchodzi się w kilka godzin.

Ten wyjątkowy chleb, od samego początku istnienia piekarni wypiekany jest według tej samej, tradycyjnej receptury. W zakładzie wciąż używany jest piec kaflowy, który został dostosowany do wykorzystania ogrzewania z palników gazowych.

Aby kupić pieczywo, do piekarni trzeba przyjść wcześnie rano. Po godzinie 7 można tam zastać jedynie puste półki. Drugim sposobem, żeby na pewno go dostać, nawet kiedy nie uda nam się przyjść odpowiednio wcześnie, jest zapisanie się na specjalną listę na dany dzień. W okresach przedświątecznych zostawia się torbę z przyczepioną kartką, na której zapisuje się ilość i rodzaj zamawianych chlebów.

Pani Zofia, często zajęta pracą, nie ma czasu obsługiwać klientów. Nikomu to jednak nie przeszkadza. Każdy po prostu bierze bochenek, a na ladzie zostawia odliczoną kwotę. Czasem zdarza się tak, że stali klienci sami obsługują tych, którzy przyszli do piekarni po raz pierwszy. Niektórzy zostają na chwilę, żeby zamienić z właścicielką kilka słów. Inni pomagają, robiąc za nią potrzebne zakupy.

Mąż Pani Zofii przejął piekarnię od swojego ojca 45 lat temu, od tamtego czasu małżeństwo wspólnie prowadziło rodzinny interes.  Po śmierci męża, 74-letnia kobieta od 18 lat pracuje samodzielnie, przez 4 noce w tygodniu. Piekarnia znajduje się przy ulicy Sienkiewicza, w jednej z najstarszych części Garwolina.

Fotograf Dariusz Szubiński, zachwycony historią Pani Zofii oraz jej chleba, postanowił ją uwiecznić w wyjątkowym albumie zatytułowanym „bezSENna”. Poruszające, czarno-białe zdjęcia, na zawsze zatrzymały w czasie tą wyjątkową kobietę, która podczas kolejnej samotnej nocy,  jak zwykle wypieka swój chleb.

Album składa się z 58 fotografii i będzie dostępny w sprzedaży od kwietnia. Fotograf, by uzbierać środki na jego wydanie, założył kampanię w serwisie „Polak Potrafi”, gdzie można wesprzeć jego projekt. Kampania ta ma zagwarantować część kwoty niezbędnej na wydanie albumu, który docelowo ma się pojawić w nakładzie 1050 egzemplarzy. Zachęcamy do pomocy.

Źródło: fotoszubi.pl, fot. Dariusz Szubiński, youtube

 

3 thoughts on “74-latka sama prowadzi piekarnię, chleb znika z półek w kilka godzin

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: