Zdobył medal w narciarstwie. Tym, co zrobił poza stadionem, zasłużył sobie na drugi

W czwartek Gus Kenworthy zdobył srebrny medal olimpijski w zawodach w narciarskim slopestyle’u, jednak w pamięci internautów zapisze się jako człowiek, który ratuje bezdomne psy.

Organizatorzy igrzyska Olimpijskich w Soczi borykają się z dużą ilością problemów, jednym z nich, o którym mówiono dość niechętnie, były stada błąkających się po mieście, bezpańskich psów. Gus Kenworthy przypomniał wszystkim o pieskach dzięki zdjęciom, które opublikował na Twitterze.

3

Zgadzamy się Gusem, szczeniaki trzeba kochać. Cieszymy się również z tego, że sportowiec nie poprzestał na zrobieniu kilku uroczych zdjęć. Jak poinformował na Facebooku, postanowił zabrać kilka szczeniaków ze sobą do Stanów, poświęcając sporo wolnego czasu między zawodami na wizyty u lokalnych weterynarzy i załatwianie formalności. Mamy nadzieję, że akcja zakończyła się sukcesem.

O problemie z psami po raz pierwszy zrobiło się głośno jeszcze przed rozpoczęciem Igrzysk, gdy w mediach pojawiły się pogłoski, że organizatorzy zdecydowali się uśpić duże liczby zwierząt, które mogłyby przeszkadzać turystom i psuć wizerunek miasta. Ostatecznie jednak, dzięki licznym protestom i pomocy wolontariuszy, w tym miliardera i filantropa Olega Deripaski, w Soczi zbudowano kilka prowizorycznych schronisk, w których umieszczono przynajmniej część psów.

 

Źródło: deser.pl

Dodaj komentarz