Astronom amator uchwycił pierwszy błysk supernowej. Szansa jedna na sto milionów

Obiektywy największych ziemskich i kosmicznych teleskopów nieustannie śledzą zachodzące wśród gwiazd fenomeny. Jednak to amatorowi testującemu nowy aparat udało się przypadkiem uchwycić moment przemiany gwiazdy w Supernovą.

Pewnego wrześniowego poranka, Victor Buso, mieszkaniec Argentyny obserwował swoim domowym teleskopem galaktykę spiralną NGC 613, rejestrując serię obrazów za pomocą nowego aparatu.

Po analizie kilku ujęć szybko zauważył coś dziwnego na obrzeżach galaktyki – najpierw praktycznie niewidzialny punkt w okresie godziny znacznie zwiększył swoją jasność.

Po przesłaniu zdjęć do Instytutu Astrofizyki La Plata, tamtejsi naukowcy natychmiast rozpoznali zjawisko i wkrótce astronomowie na całym świecie obserwowali jeden wycinek nieba ze świeżo powstałą Supernovą.

Jak tłumaczy współautor badania opublikowanego w ostatnim wydaniu Nature: „Profesjonalni astronomowie długo czekali na tego rodzaju wydarzenie. Obserwacje gwiazd w pierwszych momentach eksplozji dostarczają informacji, których nie można uzyskać w żaden inny sposób. Zdjęcia Buso są wyjątkowe. To wspaniały przykład współpracy amatorów i profesjonalnych astronomów”.

Naukowcy szacują, że szansa na to, że ktoś będzie spoglądał w odpowiednim momencie we właściwym kierunku, by uchwycić akt powstawania supernowej, wynosi jeden do 100 milionów.

Czytaj więcej na: technologie.onet.pl

Tekst: Łukasz Kruczkowski

Dodaj komentarz