To przede wszystkim mężczyzna odpowiada za rozwój i ewolucję związku

Osiągając dorosłość, stałeś się niezależny. Od tego momentu nie potrzebujesz dłużej nikogo, kto by o ciebie dbał. Potrafisz być odpowiedzialny za siebie. W szczególności, zdajesz sobie sprawę, że sam odpowiadasz za własne szczęście. Nikt nie przeżyje za ciebie twojego życia. Musisz sam zająć się własnym zdrowiem, sukcesem i powodzeniem.

Poczucie odpowiedzialności za samego siebie nie oznacza jednak pełnej dojrzałości. Poza taką odpowiedzialnością istnieje jeszcze odpowiedzialność za dzielenie się własnym darem. Oczywiście ważne jest, aby nie uzależniać własnego szczęścia od partnerki. Ale równie ważne jest, aby wzrosnąć ponad zwykłą niezależność i autonomię. Kolejnym etapem intymnego związku po osiągnięciu osobistej niezależności, jest wzajemne obdarowywanie się i służenie sobie nawzajem w miłości.

Pewnie zauważyłeś, że twoja kobieta potrafi pogubić się we własnych nastrojach. Może stać się przesadnie nerwowa. Może być przybita i snuć się po domu bez celu w aurze przygnębienia. Kiedy kobieta wpadnie w jakiś nastrój, jest jej niezwykle trudno samej się z niego wydobyć wydobyć. Jednym z wielkich męskich darów jest zareagowanie wtedy z pełnią miłości. Nie chodzi o to, aby być jej terapeutą, lecz budzikiem, „otwieraczem” jej serca, przypomnieniem o wyższości miłości. Jeśli otworzenie jej na miłość zajmuje ci więcej niż pięć minut, to zapewne za dużo gadasz, a za mało robisz. A może już zapomniałeś co jest twoim najgłębszym darem.

Twój męski dar to wiedzieć gdzie jesteś, gdzie chcesz być i co masz zrobić, żeby tam dotrzeć. Jeśli nie znasz choćby jednego z tych elementów, wszelkimi sposobami musisz to odkryć. Twoja wizja jest podstawowym darem, jaki masz do zaoferowania kobiecie i światu. Jeśli nie posiadasz innej wizji niż codzienny kierat domowych obowiązków, pracy, opieki nad dziećmi, telewizji i wakacji, nie masz żadnej wyższej wizji, wtedy zaniedbujesz przyrodzone ci prawo. Twoja kobieta poczuje się oszukana i nie-obdarowana, podobnie jak i świat. W odpowiedzi, kobieta i świat, ofiarują ci mniej ze swoich darów.

Jeśli twoja kobieta jest ciągle zestresowana, od strony praktycznej prawdopodobnie wiesz, co ona może zrobić ze swoim życiem, aby się rozluźnić. Może powinna więcej ćwiczyć, więcej medytować, więcej tańczyć, zmienić pracę, a może spędzać więcej czasu ze swoimi przyjaciółkami. Jeśli twoja kobieta przez większość czasu czuje się niespełniona, musisz jednak wiedzieć czego naprawdę jej brakuje. Jak często otwiera swoje serce i ciało w niepohamowanej ekstazie nabożnego oddania? Jak często oddaje się w pełni otaczającej ją miłości? Jak często ty jej w tym pomagasz?

Czy zamiast ofiarować jej konsekwentną i nieustraszoną miłość, grasz z nią we „wrażliwego mężczyznę”, dając jej „przestrzeń”, aby mogła być nieszczęśliwa? A jeśli nie chce twoich darów, twojej najgłębszej mądrości i niestłumionej miłości, to dlaczego chcesz z nią być? Twoim głównym darem w związku jest wyprowadzenie jej z przygnębiających nastrojów do otwartości kochania, chwila po chwili. A potem, dzień do dniu, prowadzenie jej życia ku coraz większej boskiej miłości, wykraczającej nawet poza wasz związek, tak że jej życie staje się komunią, darem i świętowaniem. Jeśli nie możesz zaoferować jej takiego prowadzenia, to co możesz jej dać? Dlaczego jest z tobą? O co chodzi w waszym związku?

Aby ofiarować twój męski dar, musisz pielęgnować własne poczucie konieczności codziennej praktyki. Jak muzyk doskonalący swój warsztat, musisz codziennie ćwiczyć sztukę odczuwania poprzez własny strach, odczuwania swojej krawędzi, a potem żyć tuż poza nią, nie uciekając w pocieszanie samego siebie, ani nie naciskając tak mocno, że stracisz połączenie ze swoim źródłem. To źródło, które jest twoją najgłębszą prawdą, musi coraz bardziej nasycać impulsami twoje życie. Z czasem wszystkie twoje działania muszą zostać dostrojone do tego źródła. Twój związek także.

 

Z racji tego, że zapewne masz tendencję do gubienia się we własnych myślach, celach i projektach, jednym z głównych darów jaki może zaoferować ci kobieta to wprowadzenie cię w ciało, w teraźniejszość i miłość, co pozwoli ci uzyskać i zachować połączenie z własnym źródłem. Dotykiem, miłością i swoim urokiem może ofiarować ci również energię, tak aby twoje ciało stało się na kształt erekcji – pełne i żywe, gotowe penetrować świat do głębi miłości. Twoja kobieta może być prezydentem Stanów Zjednoczonych, a mimo to, jeśli jesteś w swojej esencji męski, jej szczególnym darem dla ciebie będzie wtłoczyć cię z powrotem w ciało przyciągającą siłą żeńskiej energii.

 

Bez kobiety, która służy twojemu obecnemu ucieleśnieniu miłości, mógłbyś spędzać większość czasu pracując nad projektami lub gapiąc się w komputer, z myślami kotłującymi się w głowie lub szukając przyszłych celów prowadzących do finansowej czy duchowej wolności. A tymczasem utraciłbyś kontakt z teraźniejszością, ze swoim ciałem i kobietą.

Fragment pochodzi z książki Davida Deidy – Droga prawdziwego mężczyzny

 

Dodaj komentarz