Amelia wygrywa z depresją i teraz mówi innym o tej chorobie i jak sobie z nią radzić

– Zawsze byłam wzorową uczennicą i nagle przestałam, nie potrafiłam się skupić, wszystko mnie rozpraszało. Miałam myśli samobójcze, wagarowałam, co wcześniej było nie do pomyślenia. Noce spędzałam przy komputerze, nie potrafiłam powiedzieć co czuję. Tych emocji było tak wiele

Wszystko zaczęło się w 2015 roku. Amelia miała wtedy 12 lat. – Pierwsze objawy to były problemy ze snem, ze skupieniem się. Nagle zaczęłam mieć problemy z nauką, koncentracją – opowiada. Nie ukrywa, że wśród objawów, których doświadczyła były też głodówki i samookaleczanie się.

– O tym, jak to robić dowiadywałam się z internetu, bo całe noce spędzałam na forach, na których pisali ludzie tacy jak ja. W szkole nikt o niczym nie wiedział, bo blizny miałam na brzuchu i na ręce, wszystkie udawało mi się ukrywać. Płakałam, miałam napady lęku, agresji, byłam smutna. Tych emocji było tak wiele, że w pewnym momencie nie potrafiłam ich już sama nazwać, poczuć. Jednocześnie pojawiły się myśli i plany samobójcze – wspomina.

Wakacje spędziła w szpitalu psychiatrycznym. – Potrzebowałam leków, odizolowania się od środowiska, w którym przebywałam. Trudna była dla mnie kłótnia z przyjaciółką, która wówczas zmagała się z anoreksją. To ważna dla mnie osoba. Teraz, po dwóch latach udało nam się porozmawiać i pogodzić. Obydwie jesteśmy silniejsze, walczymy z naszymi słabościami. Ja epizod depresyjny mam za sobą, ona też zakończyła terapię – opowiada.

Postanowiła, że swoją wiedzę na temat choroby i doświadczenia z nią związane będzie również przekazywać innym. Wraz z Olą, Antosią i Donią prowadzi bloga „Porcelanowe Aniołki”. „Naszą misją jest zamienianie słabości w siłę” – piszą dziewczyny.

Koniecznie odwiedźcie prowadzoną przez dziewczyny stronę – porcelanoweaniolki.pl

Przeczytaj cały artykuł na: tvp.info

Foto: archiwum prywatne Amelii Gruszczyńskiej

Dodaj komentarz