Sztuka spadania, czyli jak ponosić porażki.


1

Wszystko, co postrzegamy jest w jakimś sensie subiektywne – istnieją prawdy absolutne, systemy wartości, schematy działań, które są niezmienne, natomiast niestałe i zmienne jest to, jak postrzegamy otaczający nas świat. Nasz mózg przetwarza informacje, ale daje im również osobisty sens i osąd, dlatego wyobrażeń o rzeczywistości jest tyle, ile ludzi na świecie. Oznacza to, że jesteś myślącym unikatem, który sam buduje definicję życia.

Na pewno zastanawiałeś się kiedyś, od czego zależy twoje szczęście. Fascynujące jest to, że jeśli zadasz to pytanie kilku bliskim ci osobom, od każdej dostaniesz inną odpowiedź. Twoi rówieśnicy mają być może podobne marzenia i problemy – choć założę się, że każdy ma swój własny punkt widzenia. Dla twoich rodziców z kolei, sukces dotyczy zupełnie innych aspektów życia -związanych z samą rolą rodzica, być może mniej z pracą. Starzec, który ma już bliżej tam niż tutaj, spojrzy na swoje osiągnięcia z odległej perspektywy i uzna, że problemy młodości to tylko błahostka w porównaniu z bagażem doświadczenia, który zdobył.

Wracając do nas, pokolenia Y; stajemy na co dzień w wyścigu i przeżywamy każde potknięcie. Strach przed porażką potrafi być paraliżujący, wysysać z nas życie. W dodatku często mamy wrażenie, że wszyscy wokół nas dostają to, czego chcą, a my nadal drepczemy w kółko. Porażka może oznaczać dla nas narażenie na śmieszność w oczach bliskich i znajomych, bycie pominiętym. Boimy się, że mogliśmy dać z siebie więcej, zainwestować więcej zasobów w swój cel.

Sztuka latania
Nie nauczysz się latać, dopóki nie zrozumiesz, że upadki i potknięcia wzmacniają twoje skrzydła. Przypatrywałeś się kiedyś ludziom, których podziwiasz i zastanawiałeś się, co takiego mają w sobie, że osiągają najlepsze rezultaty? Z daleka wygląda to tak, jakby ich sukces zależał od pstryknięcia palcem- nic bardziej mylnego. Mało kto mówi, ile włożył pracy i wysiłku w to, co osiągnął. Zastanów się też, czy podziwiasz ich za to, że mają na koncie wiele wygranych, udane projekty, pracę, czy za ich umiejętności i charakter.

Sukcesy w danej dziedzinie to nie jest rzecz stała- kolejny konkurs można przegrać, kolejny kardynalny błąd popełnić, zupełnie wypaść z gry – nie zmienia się natomiast to, czego się nauczysz – to pozostanie w tobie na zawsze. Ulegamy błędnemu wyobrażeniu o ludziach sukcesu: że ich życie jest usłane różami i odcinają tylko kupony. Ciężko to powiedzieć na przykład o znanych sportowcach: co chwila w mediach huczy od informacji o kolejnej porażce Radwańskiej, czy Kowalczyk. Co z tego? I tak walczą z najlepszymi, za co są podziwiane. One całe życie podporządkowały swojej pracy i pasji harując jak wół i rezygnując z wielu przyjemnych aspektów życia.

Do pracy na najwyższych obrotach, poszerzania własnych granic i poświęcenia potrzebny jest charakter i umiejętności. To jedyne, co się liczy. Musisz być silny i odporny: nie musisz nikomu nic udowadniać, akceptujesz fakt, że perfekcja nie istnieje. Namiętnie kochasz to , co robisz i koncentrujesz się na tym w 100 procentach. Potrafisz wyrzucić zbędne negatywne myśli, a zastępujesz je takimi, które wspomagają progres. W chwili poświęconej na pracy nie myślisz o potrzebach niższego rzędu, nie pozwalasz się dekoncentrować małostkami. A co najważniejsze: musisz być absolutnie pewny, że jesteś właściwą osobą na właściwym miejscu. Jeśli tego nie wiesz, znajdź odpowiedź. To jest tysiąc razy ważniejsze niż możesz sobie wyobrazić. Dlaczego? Bo budowanie lepszego, bardziej wartościowego „ja” będzie trwało całe twoje życie i warto poświęcić maksimum swojej uwagi na to, żeby znaleźć się na właściwej ścieżce. Wtedy będziesz pewien, że nigdy się nie poddasz. W przeciwnym razie będzie oznaczało to, że byłeś w ślepym zaułku.

Jak spadać, to z wysoka
Kocham porażkę – daje porządnego kopa na rozpęd. Dzięki niej zdobywam doświadczenie, mądrość i możliwość poznania samej siebie. Zmusza do refleksji i rozbudza motywację do dalszej pracy. Niszczę złe samouwielbienie, ale buduje dobre- szacunek do siebie samego, jak również do innych pracowitych ludzi. Podnosi moją wartość, bo walczę o poprawę.
Jeśli boli, to znaczy, że jesteś na właściwej drodze- jeżeli coś jest proste i łatwe, to jest też miałkie i ulotne. Szybki sukces to stagnacja, która zatrzymuje czas. Dlatego wyzwanie rodzi wyzwanie, aż do samego końca- tylko życie z celem ma sens. Większość cierpienia pochodzi z wmawiania sobie, że jesteś gorszy niż w rzeczywistości. Powodem tego jest ciągłe poczucie odrzucenia. Żeby przebić się przez mur własnych wątpliwości należy zrozumieć, że odrzucenie nadaje kierunek ku czemuś innemu, lepszemu. Próg bólu podwyższa się z biegiem czasu- staniesz się odporną twierdzą, którą sam zbudowałeś.

Never stop
Inni ludzie widząc twoje próby i wyzwania, będą ciągnęli cię w dół, żebyś czuł się tak samo jak oni – bez skrzydeł. Ignoruj to. Nigdy się nie poddawaj, zaufaj sobie i swojej pasji. Jako młody człowiek, nie masz zbyt wiele do stracenia. Jeśli się poddasz, twoje słowa nie będą nic znaczyły, będziesz nikim- zawiedziesz siebie i swoich bliskich. Jesteś szczęściarzem, bo masz dwie ręce i dwie nogi, a także sprawny mózg. Żyjesz w kraju rozwiniętym i nie musisz walczyć o każdy nadchodzący dzień, problem wojny i głodu prawdopodobnie jest ci obcy. Rodzice pracowali w pocie czoła, żeby zapewnić ci dostęp do edukacji, starali się dać ci to, co najlepsze. Doceń to, bądź wdzięczny.

Kiedy masz cięższy dzień, pomyśl o tym, że nie każdy ma szansę rozwijać się tak jak ty- to jest powód, dla którego musisz iść dalej, nigdy się nie zatrzymywać, nie patrzeć w przeszłość. Stale przypominaj sobie, dlaczego to robisz. Ból, z którym się zmagasz jest tymczasowy, jednak jeśli zrezygnujesz ze swoich marzeń, nie będziesz spać spokojnie, ból pozostanie na zawsze. Będziesz żałować jedynie rzeczy, których nie zrobiłeś.

Źródło: elabmag.pl