Przypowieść o mnichu i samuraju

Gakudo przełknął ślinę i odpowiedział: – Niosę bardzo ważny list, który muszę dostarczyć do rąk własnych. Proszę pozwól mi przejść, Gdy wykonam zadanie wrócę i tak jak chcesz, stawię Ci czoła. – Niech tak będzie, ale wracaj szybko – odpowiedział samuraj. Gakudo dotarł do domu mistrza ceremonii herbaty, oddał mu list, ukłonił się głęboko i stanął bez ruchu. – Dlaczego nie odchodzisz? – zapytał mistrz. Gakudo opowiedział o spotkaniu z samurajem i dodał, że nie potrafi posługiwać się mieczem. – Rozumiem! – odarł mistrz – Dałeś słowo. Nie mogę ci pomóc i z pewnością zginiesz. Mogę cię nauczyć, w jaki sposób umrzeć. Weźmiesz to kyosaku* i staniesz przed samurajem na rozstawionych nogach. Uniesiesz kij nad głową i zamkniesz oczy. Potem skoncentrujesz się na długim i głębokim wydechu. Gdy na szczycie głowy poczujesz parzący ból, będziesz martwy. To bardzo łatwe. Mnich ukłonił się o odszedł w kierunku mostu.

samuraj 1030x773

 

Samuraj dostrzegł go i zawołał: – Jesteś gotów? – Tak, tak! odparł Gakudo i pomyślał: „Muszę podnieść kij nad głowę, rozstawić nogi, zamknąć oczy i wydychać długo, głęboko i niezauważalnie” Minęła chwila i samuraj, który sam przyjął gardę, patrzył na swojego przeciwnika ze zdumieniem. Pomyślał: „Nie rusza się nawet gdy udaję że będę atakował. Nie reaguje. Już kilka razy go okrążyłem, a on trwa bez ruchu. Jest uzbrojony w prosty kij, na którym jest napisane „Droga nie-strachu” i cały czas ma zamknięte oczy. Na pewno jest silny i rozłupie mnie dopiero w ostatniej chwili. Samuraja przepełniły wątpliwości i nie odważył się zaatakować. Nigdy jeszcze nie spotkał podobnego przeciwnika. W tym samym czasie Gakudo myślał: – „Czuję gorąco w głowie, wszystko jest ciche, na pewno już umarłem. Samuraj z pewnością rozciął mi czaszkę na pół”. Samuraj nie mógł dłużej wytrzymać napięcia. Upuścił miecz i padł przed mnichem na kolana błagając: – Proszę, oszczędź mnie! Jaki styl praktykujesz i kto jest twoim mistrzem. Zdradź mi swój sekret! Gakudo pojął, co się stało i odpowiedział: – Gdy już się nie boimy umrzeć, zaczyna się prawdziwe życie.

Źródło: http://wojownikpokoju.pl/pl/blog/2015/07/przypowiesc-o-mnichu-64/

Dodaj komentarz