Lecznicze działanie śmiechu

1

Powiedzenie, że śmiech to zdrowie to nie są puste słowa.Śmiech przede wszystkim rozluźnia mięśnie, rozładowuje stres i wprawia nas w pozytywny nastrój. Pozwala nam się odprężyć i zrelaksować.

Tak naprawdę, to śmiech jest pewną formą masażu i to nie tylko dlatego, że całe nasze ciało wprawia w silne drgania. Pod wpływem intensywnych ruchów przepony i mięśni całej klatki piersiowej zwiększamy ilość wdychanego powietrza a serce zostaje lepiej ukrwione i bije szybciej. Dzięki temu śmiech bardzo wspomaga nasz układ krwionośny i całe ciało (w tym również nasz mózg) dostaje więcej tlenu. Badania wykazały, że ludzie, którzy często się śmieją rzadziej chorują na choroby układu krążenia.

Zwiększone ukrwienie całego organizmu pozwala na wypłukiwanie z niego toksyn i zalegających produktów przemiany materii. Śmiech jest również świetnym masażem mięśni twarzy, co sprawia, że jej skóra staje się jędrniejsza. Ma też zbawienny wpływ na mięśnie podniebienia i gardła zmniejszając chrapanie.

Podczas śmiechu pojawia się we krwi zwiększona ilość hormonów między innymi endorfiny nazywanej hormonem szczęścia, czyli morfiny pochodzenia roślinnego działającej 200 razy skuteczniej od morfiny otrzymywanej farmakologicznie. Endorfina nie uzależnia i nie osłabia układu odpornościowego. Tak więc śmiech jest doskonałym środkiem przeciwbólowym.

Z uwagi na tak wszechstronne dobroczynne działanie powinniśmy śmiać się codziennie, co najmniej przez 5 minut. Dobrze jest organizować takie seanse śmiechu grupowo.Obecnie na całym świecie istnieje kilka tysięcy klubów śmiechu, w których ich uczestnicy biorą udział w grupowych sesjach terapii śmiechem. Grupowe sesje terapii śmiechem prowadzone są również w szpitalach między innymi przez Aleksandra Łamka w Centrum Onkologii w Warszawie, gdzie sprawiają one bardzo dużą frajdę pacjentom. Grupowa sesja śmiechu może być także bardzo atrakcyjnym elementem imprezy towarzyskiej.

JOGA ŚMIECHU

„Kiedy się śmiejesz, zmieniasz się, a gdy ty się zmieniasz, cały świat się zmienia”

dr Madan Kataria, lekarz, twórca jogi śmiechu

Jest marzec 1995. Bombaj, Indie. Pewien lekarz, internista, doktor Kataria, zainspirowany lekturami medycznych artykułów o dobroczynnych właściwościach śmiechu, postanawia sprawdzić, czy da się coś zrobić by dorośli ludzie śmiali się więcej niż statystyczne 10 razy, podczas gdy dzieci śmieją się 300 razy? Najpierw próbuje śmiać się wraz z grupą kilku zagadanych w parku osób, opowiadają sobie dowcipy, dobrze się przy tym bawią. Lecz po tygodniu spotkań dowcipy okazują się zawodnym środkiem: ludziom skończyły się przyzwoite kawały, zostały same kontrowersyjne, dla jednych śmieszne, ale dla innych polityczne, seksistowskie, rasistowskie, zaczynają się ostre spory. Doktor prosi o cierpliwość i jeszcze jedną szansę: spotkanie następnego dnia. Znajduje wtedy w artykule naukowym ciekawą informacje, że nasze ciało nie rozróżnia między śmiechem wywołanym świadomie i spontanicznym. Doktor wychodzi z nową propozycją: spróbujmy tym razem wywołać śmiech za pomocą prostych ćwiczeń i dzięki temu, że jesteśmy w grupie i utrzymujemy kontakt wzorkowy będziemy się tym śmiechem zarażać. To był strzał w dziesiątkę!  Ćwiczenia sprawdziły się i od tej pory pozwalają setkom tysięcy ludzi na całym świecie śmiać się kiedy tylko zechcą bezwarunkowym śmiechem. Okazało się wtedy, że nie potrzeba poczucia humoru by się śmiać, a dzięki prostym, zrozumiałym dla dzieci, dorosłych i seniorów na całym świecie ćwiczeniom wywołującym śmiech, możemy rozwinąć poczucie humoru czyli umiejętność dostrzegania czegoś śmiesznego w każdej sytuacji.

Joga śmiechu jednak to coś więcej niż te ćwiczenia. To uznana na świecie metoda mająca kilka różnych elementów, powstała na skutek połączenia ćwiczeń śmiechowych, które są zrozumiałe dla wszystkich niezależnie od tego skąd pochodzą i kim są, z ćwiczeniami oddechowymi jogi i relaksacjami. Od 1995 roku nieustannie rośnie jej popularność, powstały tysiące klubów śmiechu w ponad 70 krajach, w tym klub śmiechu na warszawskim Polu Mokotowskim będący najdłużej i najprężniej działającym klubem w Polsce. Dodatkowo, joga śmiechu jest praktykowana w licznych szkołach i uniwersytetach, firmach i znanych korporacjach, ośrodkach dla seniorów czy grupach samopomocowych dla chorych na raka.

Na sesjach jogi śmiechu śmiejemy się w grupie, utrzymując kontakt wzrokowy i dziecięcą jakość zabawy, po kilku chwilach od wywołanego na życzenie śmiechu przechodzimy do naturalnego śmiechu. Radości, jaką potrafimy wygenerować na sesjach jogi śmiechu nie opiszą żadne słowa, ale może ją w jakimś niewielkim stopniu przybliżyć ten film z moich zajęć. Na tym filmie z kolei opowiadam o tym, co nam może dać ta praktyka.

Joga śmiechu podpiera się badaniami naukowymi, pokazującymi, że nasze ciało nie rozróżnia pomiędzy śmiechem wywołanym na życzenie a prawdziwym, w obu wypadkach dostaje dużą dawkę tlenu, energii i dobrego samopoczucia.  Sceptyków staram się przekonać argumentem, że przecież wszyscy wiemy dobrze, że „sztuczne” wspinanie się na ściance jest dobre dla zdrowia i pomaga w „prawdziwych” wspinaczkach  w górach,  podobnie „sztucznego” śmiech pomaga dłużej i częściej śmiać się w naturalnych sytuacjach.

Jogini śmiechu zalecają regularne śmianie się jako codzienną praktykę. Abyśmy doznali pożądanego efektu trwałej zmiany naszego podejścia do życia, dobrze by było śmiać się przynajmniej 10 minut dziennie przez nieprzerwany okres 40 dni, podczas gdy słysząc kawał czy ciesząc się ze spotkania miłej nam osoby śmiejemy się tylko kilka sekund. Niemniej nawet pojedynczy udział w sesji śmiechu pomaga rozładować stres i zmienić perspektywę na życie na bardziej radosną. Na sesjach jogi śmiechu w bezpiecznej przestrzeni uczymy śmiać się głośno i głęboko czyli z przepony, ale również cicho tak by nie budzić sąsiadów lub nie przeszkadzać innym pasażerom na lotnisku. Uznajemy, że śmiech to zbyt ważna sprawa by zostawiać ją przypadkowi, śmiejemy się więc za sprawą mocy wewnętrznego postanowienia.

Joga śmiechu jest praktyką niezależną od wszelkich kościołów i partii politycznych. Można ją traktować jako jedną ze ścieżek rozwoju osobistego . Kontynuując praktykę śmiechu pomimo zmiennego nastroju i niezależnie od zewnętrznych okoliczności, wzmacniamy nasze wewnętrzne usposobienie do śmiechu, promieniując radością na ludzi wokół nas. Doktor Kataria mawia, że duchowośc jogi śmiechu jest bardzo prosta: uczymy się podnosić siebie na duchu by móc służyć naszym spokojem i radością ludziom wokół nas. Dla mnie nie jest przypadkiem, że praktyka ta narodziła się akurat w Indiach, kraju który od wieków przypomina ludziom o znaczeniu duchowości w życiu codziennym. Joga śmiechu po tym jak rozprzestrzeniła się masowo w Indiach i Azji Południowo-Wschodniej, zdobyła Zachód, a także nieźle przyjęła się w krajach muzułmańskich, szczególnie w Iranie. Propagując śmiech jako rodzaj uniwersalnego języka, jogini śmiechu chcą przyczynić się do budowania światowego pokoju.

Zalety jogi śmiechu w pigułce:

  • dostarcza świeżej dawki endorfin i poprawia nastrój w trybie natychmiastowym
  • wzmacnia system immunologiczny i wspomaga samoleczenie się organizmu
  • sprzyja lepszej wydajności i kreatywności w pracy dostarczając tlen do organizmu
  • ułatwia kontakty społeczne, dzięki wewnętrznej pogodzie ducha, którą daje ta praktyka łatwiej przyciągnąć znajomych i przyjaciół
  • pozwala przejść ze śmiechem przez wyzwania, które nam stawia życie, daje więcej spokoju i dystansu, otwiera nasze umysły i serca na nowe rozwiązania

Sesja śmiechu – warunki i przeciwwskazania

Sesja śmiechu trwa , zazwyczaj 45-60-75 minut plus 15 minut na relaksację. Proponuję więc wersje 60 minutowe i 2-godzinne, a także warsztaty 3-godzinne, gdzie dochodzą różne gry grupowe, dodatkowe ćwiczenia oddechowe pranajamy, ćwiczenia medytacyjne i relaksacja w pełniejszm wymiarze. Mogę jednak proponować  15-minutowe sety w przerwach konferencji, jak i całodniowy warsztat. Na pierwszym spotkaniu chętnie dokonuję 5 lub 15- minutowego wprowadzenia, opcjonalnie pokazując materiał filmowy i zdjęcia z indyjskich klubów śmiechu. Ważne jest by biorąc pierwszy raz udział w zajęciach stawić się punktualnie by poznać zasady zajęć.  Spotkania nie wymagają mat do jogi, lecz jeśli dysponujemy matami lub kocami na koniec chętnie prowadzę ćwiczenie relaksacyjne w pozycji leżącej. Praktyka nie wymaga też specjalnego stroju, można praktykować nawet w garniturze, ale zawsze jest łatwiej w wygodnym ubraniu i obuwiu, chyba, że ktoś ma opanowaną do perfekcji umiejętność swobodnego poruszania się w szpilkach. Można przyjść z dziećmi, bo jest to metoda otwarta dla ludzi w każdym wieku. Duża ostrożność jest wskazana przy skłonnościach do padaczki, chorobach serca czy przepuklinach, odradzamy praktykę przy poważnych chorobach serca lub chorobach psychicznych, które uniemożliwiają kontakt z rzeczywistością. Generalnie jeśli masz wątpliwości czy możesz skorzystać z tej praktyki ze względów zdrowotnych, skonsultuj się z lekarzem, mówiąc, że jest to rodzaj ćwiczeń aerobowych z wykorzystaniem głośnego śmiechu. No i jeszcze jedno, ale to chyba oczywiste: śmiejemy się na trzeźwo i na czysto.

 

Źródło: http://treningantystresowy.pl, http://joginsmiechu.pl

Dodaj komentarz