Pułapka odkładania na później


tapety.tja.pl-101986

Wszystkie mamy wiele dobrych powodów, żeby odkładać na potem pokazanie swoich twórczych darów. Przecież istnieją podłogi, które trzeba umyć i rozmowy telefoniczne, na które trzeba odpowiedzieć. Potem przychodzi czas na robienie obiadu zanim dzieci wrócą ze szkoły, a w końcu robi się za późno na całą resztę. Być może mamy poczucie, że musimy zdobyć kolejne wykształcenie, albo zbudować studio w szopie/w przybudówce zanim będziemy mogły uprawiać swoją sztukę. Lub mówimy – muszę jeszcze zostać w tej pracy, której nie lubię na kolejnych parę lat, a potem będę mogła wreszcie się zrelaksować i odpocząć, i wtedy zajmę się swoją twórczością. Wszystkie te powody wydają się ważne. Jednak, gdy już kończymy jedno czy robimy drugie, mijają dni i lata, a wraz z nimi możliwości obdarowania świata naszymi unikalnymi darami.

twarz-kobieca-sloneczniki
Szczególnie kobietom łatwo jest popaść w stereotyp bycia „opiekunką” i budować życie wokół tej tożsamości. I nagle okazuje się, że jesteśmy otoczone ludźmi, którzy oczekują od nas, że zajmiemy się wszystkim, począwszy od zawożenia dzieci na mecze koszykówki, a skończywszy na dodatkowej papierkowej robocie po godzinach w pracy/biurze. W trakcie tych starań, by sprostać oczekiwaniom każdego, czas znika jak piasek przesypujący się pomiędzy naszymi palcami, a nasza prawdziwa pasja staje się zaledwie bladym cieniem naszych marzeń.
Kocham przebywać/być w domu. Kocham tworzyć piękną przestrzeń dla mojej rodziny i dla siebie. Uwielbiam piec i przyrządzać dla nich pyszne jedzenie. Uwielbiam zapalać ogień w kominku i czytać dobre książki. Wiem także, że jeśli będę robić tylko to, popadnę we frustrację. Mam inne dary, które czekają, żebym je ofiarowała. Mam do przekazania dary poprzez moje pisanie, przebywanie z kobietami i prowadzenie warsztatów.

uroda2
Oddanie wymaga, żebym była w każdej chwili uważna, żebym pytała siebie czy naprawdę szanuję to, co potrzebuję robić, dokąd prowadzi mnie przepływ/nurt, oraz czy nie podążam za nieświadomymi nawykami. Chociaż chwilami łatwiej mi zadowolić się rolą opiekunki, to kiedy wejrzę głębiej w swoje serce, wiem, że to nigdy prawdziwie mnie nie usatysfakcjonuje, dopóki nie znajdę także czasu na wyrażenie moich innych twórczych darów/talentów. To nie oznacza, że wszystkie kobiety powinny być szczęśliwe wychodząc do świata, by tworzyć sztukę czy prowadzić organizacje, realizować swoje talenty biznesowe, albo pisać książki. Być może przepływ swojej kreatywności odnajdujesz w domu. Jednak naprawdę będziesz czuła różnicę, jeśli twoje zajęcia domowe zestrojone są z twoją kreatywnością, a nie dyktowane banalnym poczuciem obowiązku i nieświadomymi/ nieuświadomionymi kobiecymi rolami.

Fragment pochodzi z książki Chameli gad Ardagh – Kobiecość: praktyczne lekcje i ćwiczenia dla budzących się kobiet

Dostępne na www.bialywiatr.com

Kobiecosc-140x205_15_06_2014