Viganella – włoska wieś, w której sprowadzono słońce do doliny

Viganella-2[6]

Viganella jest małą wsią we włoskich Alpach, położoną na dnie doliny ok. 130 kilometrów od Mediolanu. Wszystko wydaje się być tam w porządku, jednak jest ona położona po „złej” stronie stromej góry. Dolina jest tak głęboka, że otaczające ją góry odcinają bezpośrednie światło słoneczne i rzucają długi cień na wioskę przez 3 miesiące w roku. 11 listopada słońce znika i nie pojawia się aż do 2 lutego. Ani jeden promień słońca nie pada na Viganellę w tym czasie. „Jest jak na Syberii”, stwierdził jeden z ok. 200 mieszkańców. Przez stulecia mieszkańcy akceptowali swój los, do czasu, gdy miejscowy architekt i inżynier wpadł na wspaniały pomysł – użycie lustra w celu przekierowania światła słonecznego na wioskę.

Viganella-mirror4-550x366

W 2005 roku z pomocą lokalnych władz i banku zebrano 100 tysięcy Euro i konstrukcja lustra ruszyła. W listopadzie 2006 roku na pobliskim szczycie góry na wysokości 1100 metrów zamontowano ważące 1.1 tony lustro ze stalowej blachy o powierzchni 40 metrów kwadratowych (8 metrów szerokości i 5 metrów wysokości).

the-mayor-of-viganella-italy-holds-a-computer-that-controls-a-giant-mirror-on-the-hillside-behind

W związku z tym, że lustro jest zbyt małe, aby oświetlić całe miasteczko, wybrano teren rynku głównego znajdującego się przed miejscowym kościołem. Nachylenie lustra sterowane jest przez komputer, który śledzi drogę słońca w trakcie dnia i odbija promienie słoneczne, oświetlając obszar o powierzchni 300 jardów kwadratowych przez przynajmniej 6 godzin dziennie.

Viganella-4[3]

viganella-mirror-italian-alps-2

Po zainstalowaniu lustra zaszła pozytywna zmiana w nastrojach i zachowaniu mieszkańców. Pierfranco Midali, burmistrz, podał przykład związany z niedzielną mszą: w zimie, w przeciwieństwie do lata, ludzie zwykle wracali do domów od razu po mszy, jednak dzięki temu, że lustro oświetla teraz kościół i rynek, ludzie zostają na zewnątrz i rozmawiają ze sobą.

main_1200

Również w Polsce mamy taką miejscowość. To Budniki w Karkonoszach. Tam też słońce znika na na 113 dni w roku.

Może tamtejsze władze zainspirują się przykładem z Włoch. Mieszkańcy byliby na pewno wdzięczni. Więcej o Budnikach przeczytacie pod tym linkiem

http://turystyka.wp.pl/kat,1036541,title,Karkonosze-w-Budnikach-slonce-zaszlo-na-113-dni,wid,18007778,wiadomosc.html

Źródło: BBC, Amusing Planet

Opracował: Konrad „SilkTouch” Domański

Dodaj komentarz