Mali Japończycy szmatą i mopem uczą się dbania o wspólną przestrzeń

Dopóki mieszkamy z rodzicami, nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, ile zachodu wiąże się z przygotowaniem posiłków, dbaniem o czystość w domu czy ile co tak naprawdę kosztuje. Odkrywamy te prawdy w pełni dopiero gdy zaczynamy życie na własny rachunek.
Podobnie wartość pracy na rzecz społeczeństwa poznajemy dopiero wówczas, gdy sami się w nią zaangażujemy poprzez prace społeczne czy wolontariat. Zrobienie czegoś własnymi rękoma, poświęcenie czasu i włożenie wysiłku zmienia naszą percepcję.

Captura-de-pantalla-2015-11-20-a-las-12.09.16
W Japonii panuje przekonanie, że nawyk dbania o czystość przestrzeni publicznej, a co za tym idzie i miast, należy wyrabiać w obywatelach już od najmłodszych lat. Dlatego dzieci wspólnie po lekcjach sprzątają szkołę – nie tylko salę lekcyjną, ale także korytarze, łazienki, stołówkę.

limpieza-aulas-japon-2
„To sprawia, że dzieci wyrastają na bardziej świadomych obywateli” – twierdzi Toshinori Saito, jeden z nauczycieli.
Oprócz codziennego rytuału sprzątania soji, co kilka miesięcy wszyscy uczestniczą w o-soji – wielkim, gruntownym sprzątaniu. Zachodni rodzice pewnie nie byliby zachwyceni, gdyby ich pociechy miały biegać ze szmatami i mopami po szkole, ale Japończycy traktują soji jako część swojej kultury. W ten sposób zaszczepiają dzieciom dbałość o przestrzeń publiczną jak również współdziałanie.

limpieza-aulas-japon-3

 

Źródło: lavozdelmuro.net

Opracował: vikqn

Dodaj komentarz