„Nagie piątki” w biurze

633821916041210000Jakiś czas temu pojawiła się idea tzw Casual Friday czyli „piątków wytchnienia” kiedy pra­cow­ni­cy biu­ro­wi nie muszą przy­cho­dzić w gar­ni­tu­rach do pracy. Zwy­kle w pią­tek przy­cho­dzą ubra­ni, tak jak chcą, by po­czuć się swo­bod­niej. Zda­niem spe­cja­li­stów firmy mają dzię­ki temu lep­sze wy­ni­ki.

Idąc tym tropem w jed­nej z an­giel­skich firm mar­ke­tin­go­wych w miej­sco­wo­ści New­ca­stle nad rzeką Tyne pra­cow­ni­cy robią sobie nagie piąt­ki

W każdy pią­tek roz­bie­ra­ją się w pracy i jak pan Bóg ich stwo­rzył pa­ra­du­ją przez osiem go­dzin. Po­mysł pod­su­nął fir­mie psy­cho­log David Tylor, który twier­dzi, że takie za­cho­wa­nie wpły­wa twór­czo na ze­spół.

Firma Bub­ble od ja­kie­goś czasu bo­ry­ka­ła się z pro­ble­ma­mi. Zaj­mu­je się bo­wiem m.​in. pro­mo­cją ofert ban­ko­wych do­ty­czą­cych kre­dy­tów. A jak wia­do­mo, w cza­sie kry­zy­su to nie­ła­twa bran­ża. – Zyski za­czę­ły le­cieć nam dra­ma­tycz­nie w dół. Wpa­dli­śmy na po­mysł, by za­trud­nić psy­cho­lo­ga, który do­ra­dzi nam, jak po­bu­dzić ze­spół do jesz­cze cięż­szej i wy­tę­żo­nej pracy. No i tak to się za­czę­ło – opo­wia­da me­ne­dżer­ka Sam Jack­son (23 l.). Po­cząt­ko­wo pra­cow­ni­cy nie byli chęt­ni. Krę­po­wa­li się. Nie wie­rzy­li, że to może uspraw­nić ich pracę. Do­dat­ko­wo oba­wia­li się prze­zię­bie­nia. Jed­nak po pew­nym cza­sie i po kilku roz­mo­wach z psy­cho­lo­giem zde­cy­do­wa­li się roz­bie­rać. – To za­czę­ło przy­no­sić efek­ty. Lu­dzie są bar­dziej na sie­bie otwar­ci. Nie mają przed sobą żad­nych ta­jem­nic. Nawet ci z brzusz­kiem albo z gor­szą po­sta­wą nie czują już wsty­du. Czują się zatem równi nie­za­leż­nie od zaj­mo­wa­ne­go sta­no­wi­ska i dla­te­go pra­cu­ją wy­daj­niej – twier­dzi Tylor, po­my­sło­daw­ca całej akcji.

Ciekawe czy pomysł nagich piątków przyjąłby się w Polsce?:)

autor – Krzysztof Godlewski
źródło – fakt.pl

Dodaj komentarz