fbpx

Czy potrafisz cieszyć się zwyczajnością swojego dziecka?

Rodzic, którego w dzieciństwie pozbawiono możliwości doświadczania zwyczajności, prostoty i naturalności, nie będzie w stanie tolerować tych wartości u własnego dziecka. Ono będzie dorastało pod ciągłą presją bycia kimś niezwykłym, za co zapłaci ceną utraty autentyczności. Czy zatem możemy cieszyć się zwyczajnością dziecka i nie wywierać na niego nieustannej presji? Czy potrafimy docenić cud jego zwyczajności?

Słyszę nieraz od rodziców – Ale przecież my chcemy dać dziecku szansę na zdobycie wszystkiego, co najlepsze. Czy jest w tym coś złego? Dlaczego nie powinniśmy wysyłać go na lekcje baletu, tenisa czy pływania? Oczywiście nie popieram tego, aby rodzice ograniczali w dziecku pragnienie rozwoju czy ekspresję wyrażania się. Sprzyjanie rozwojowi to sposób na uszanowanie jego istoty. Podkreślam tylko jak ważne jest, byśmy pomagali dzieciom zrozumieć, że ich poczucie własnej wartości nie opiera się na zewnętrznych sukcesach czy osiągnięciach.

2a519ce82648cc5186a7ade70b5b7c62
Choć to naturalne, że chcemy, aby dzieci wyróżniały się czymś wśród rówieśników, zwróćmy uwagę, by nie odbywało się to nigdy kosztem utraty cudu ich zwyczajności. Kiedy odrzucamy zwyczajność i prostotę naszych dzieci, uczymy je, że tylko to, co wielkie i kolorowe jest godne zauważenia, a przez to one, w przyszłości, wciąż będą gonić za tym „więcej” i „lepiej”.
Z drugiej strony, kiedy wpajamy dzieciom, że warto doceniać zwyczajność, one uczą się zanurzać w życie samo w sobie. Doceniają swoje ciało, umysł, przyjemność jaka płynie z podzielenia się uśmiechem czy przywilej nawiązywania relacji z innymi. Wszystko zaczyna się od tego, czego my jako rodzice nauczymy je uznawać i szanować.
Sugeruję, aby często zwracać dzieciom uwagę na następujące, zupełnie zwyczajne chwile:
Dotyk naszej skóry, kiedy trzymamy się za ręce.
Cisza o poranku, kiedy budzimy się jako pierwsi.
Ciepły strumień wody, kiedy bierzemy prysznic.
Zapach prania, kiedy je składamy.
Wspólnota rodziny, kiedy siadamy do jedzenia.
Światło zachodzącego słońca.
Spokój księżyca, kiedy kładziemy się spać i gasimy światła.
Ekscytacja, kiedy bierzemy do ręki nową książkę.
Smak naszych ulubionych potraw.
Cud każdego żywiołu w naturze.
Radość, gdy nocuje u nas przyjaciel.
Dreszczyk radości, kiedy jemy pierwsze lody na wiosnę.
Szelest jesiennych liści pod stopami.
Ostrość mroźnego powietrza zimą.
Zapach ciasta, kiedy przechodzimy obok piekarni.
Niezliczone tajemnice w murach biblioteki.
Radość ze znalezienia grosza na ulicy.

rodzina_1
Kiedy dzieci uczą się doceniać i szanować takie proste chwile, znika szalona pogoń za tym, co krzykliwe i pełne pozornego blasku. Wyrastają na dorosłych, którzy są w stanie skupić uwagę na tym, co mają przed sobą, zamiast na tym, czego nie ma. Wolne od oczekiwań, cieszą się swoją zwyczajnością i sięgają po pragnienia, wypływające z ich własnego wnętrza.

Fragment pochodzi z książki dr Shefali Tsabary – Świadomi Rodzice (dostępnej w księgarni internetowej www.bialywiatr.com)

Swiadomi-rodzice-3D_v2

Dodaj komentarz