Polka chce ratować tony dobrej żywności przed wyrzucaniem, przerabiając ją na proszek

1

40 procent produkowanych na świecie owoców ląduje na śmietniku. Ada Balazy, Polka studiująca w Szwecji, wraz z grupą znajomych z uczelni postanowiła rozwiązać ten problem. – Nie staraliśmy się wynaleźć nowej technologii, lecz raczej znaleźć sposób na wypełnienie luk w istniejącym łańcuchu żywności. Nasze rozwiązanie to FoPo Food Powder – tłumaczy.

Czytaj więcej

Jak żyją biedni ludzie – opowiadanie bogatego ojca

pe0061049 mezczyzna dziecko jesien spacer park ojoimages cr W478H360

Pewnego dnia, bardzo bogaty mężczyzna wziął swojego syna na wieś, aby pokazać mu, jak żyją biedni ludzie. Spędzili kilka dni i nocy na gospodarstwie, gdzie chłopiec mógł zobaczyć życie zupełnie inne od swojego.

Kiedy wracali ze swojej podróży, ojciec zapytał syna:

-„Jak ci się podobała nasza wycieczka?”

-„Było fantastycznie, tato!”

-„I już teraz wiesz, jak żyją biedni ludzie?” – dopytywał ojciec.

-„Tak, już wiem”

-„No to opowiedz mi, czego nauczyłeś się podczas naszej podróży”

Syn odpowiedział:

„Zobaczyłem, że my mamy jednego psa, a oni aż cztery. My mamy basen, który sięga do środka naszego ogrodu, a oni mają strumyk bez końca. My mamy lampiony, a im noc rozświetlają gwiazdy. My mamy patio, a oni mają cały horyzont. My mamy mały kawałek ziemi, a oni duże pola, których nie jesteśmy w stanie objąć wzrokiem. My mamy służących, którzy nam służą, a oni służą innym. My kupujemy jedzenie, oni je sami produkują. My mamy wysokie mury, które nas bronią, a ich chronią przyjaciele”.

Ojciec chłopca zamilkł. Nie mógł wydusić z siebie ani jednego słowa. Wtedy chłopiec dodał:

„Dziękuję ci tato, że pokazałeś mi, jak bardzo biedni jesteśmy”.

Ta wspaniała historia ma nam pokazać, że bogactwo to nie tylko pieniądze, szlachetne kamienie, piękne budowle. To przede wszystkim to, co uznamy za bogactwo, czyli przyjaciele, niebo pełne gwiazd, możliwość kąpieli w czystym strumyku. Doceniajmy to, co mamy!

images7

Czytaj więcej

Intuicja – nasz ukryty zmysł

 

 

11667493 893606710713977 6140022268204837202 n

Dwadzieścia lat temu wyruszyłam na poszukiwanie idealnego mieszkania na Manhattanie. Przez siedem miesięcy włóczyłam się z jednego krańca wyspy na drugi, oglądając apartamenty, kamienice, strychy, a nawet opuszczone kościoły. Myślę, że doprowadziłam mojego agenta do granic wytrzymałości. Któregoś dnia po obejrzeniu mieszkania w Village utknęliśmy na jednokierunkowej ulicy. Wyjrzałam przez okno i dostrzegłam kawałek kartki przyklejonej taśmą na drzwiach budynku. Coś kazało mi wyskoczyć z samochodu. Było to ogłoszenie o poddaszu do wynajęcia na górze, na czwartym piętrze. Nacisnęłam dzwonek i właściciel pokazał mi lokal. W chwili gdy przekroczyłam próg, wiedziałam, że jestem w domu.

Czytaj więcej

Strona 3 z 9« Pierwsza...2345...Ostatnia »