Kierowca bez rąk jeździ TIR-em do Moskwy

9423304-cezary-kopiczko-900-553

Cezary Kopiczko urodził się bez rąk. Ma 25 lat, pochodzi z Suwałk i… jest kierowcą ciężarówki. Prawo jazdy zdobył chyba na wszystko, co ma koła. Wcześniej dostał się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

Mężczyzna  potrafi kręcić kierownicą jak mało kto. Na ogólnopolskich zawodach truckerów zajął drugie miejsce, pokonując 500 rywali. W finale w Portugalii też nie dał sobie w kaszę dmuchać. Teraz jest jednym z bohaterów drugiej serii programu „Polscy Truckersi”, który debiutuje na kanale Discovery Channel. W rozmowie z dziennik.pl ujawnia tajniki swojej pracy.

Tomasz Sewastianwicz: Łapiesz gumę na trasie i co wtedy?

Cezary Kopiczko: Wyciągam klucze i naprawiam.

Sam?

Jasne! Żaden problem. No chyba, że ktoś się zatrzyma i pomoże, ale specjalnie nie proszę nikogo. Raz w trasie do Moskwy przepaliła się żarówka, a policja tylko czeka na takie historie – czas gonił, a dostęp do reflektora jest utrudniony – wymieniłem na nową i ruszyłem dalej w drogę. Żeby nie tracić na czasie pracy, poświęciłem na to 45 minut z obowiązkowej przerwy…

Jesteś mechanikiem z wykształcenia?

Nie, jestem po suwalskim ekonomiaku. A po maturze składałem papiery do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie – byłem przyjęty, ale zrezygnowałem.

Bez sensu, teraz latałbyś F-16. Dlaczego odpuściłeś?

Rodzinna firma i inne pomysły na życie. Nie żałuję. A poza tym boję się latać, choć lubię adrenalinę (śmiech).

 

Czytaj więcej na: auto.dziennik.pl

Foto: Discovery Channel/ Piotr Mizerski


Dodaj komentarz