Czy zdarzyło ci się kiedyś trzymać tylko jedną rękę na kierownicy samochodu i szybko położyć tam drugą, tylko dlatego, że obok na światłach zatrzymał się samochód policyjny?

Czy zdarzyło ci się kiedyś trzymać tylko jedną rękę na kierownicy samochodu i szybko położyć tam drugą, tylko dlatego, że obok ciebie na światłach zatrzymał się samochód policyjny? A może nawet rzuciłeś okiem na telefon na siedzeniu, odczuwając poczucie winy już za sam fakt, że tam leży lub zacząłeś się martwić, że mógłbyś nie przejść testu na alkomacie, chociaż nawet nie piłeś? Czy odczuwałeś kiedyś nieprzyjemne poczucie winy, gdy zbliżałeś się do bramki celnej na lotnisku, chociaż nigdy niczego nie przemycałeś i nie miałeś zamiaru tego zrobić?

A jak to było w sytuacjach, gdy twój krewny lub przyjaciel prezentował inny punkt widzenia lub inne podejście niż ty? Jak często pojawiało się w tobie poczucie winy, gdy nie zgadzałeś się z najbardziej dominującymi w twoim otoczeniu przekonaniami?

Nieraz możemy nawet czuć się winni za kogoś. Być może zdarzyło ci się odczuwać dyskomfort w jakimś miejscu publicznym, kawiarni, barze czy też restauracji, gdy twój towarzysz mówił zbyt głośno lub wyrażał się o kimś w nieodpowiedni sposób? Czy przemknęło ci wtedy przez myśl, że ktoś inny mógłby pomyśleć, że sam też jesteś złośliwy lub nieszczery? Być może twój dyskomfort był tak wielki, że niemal przepraszałeś kelnerkę za to, że musi znosić takie zachowanie, chociaż ty sam nic złego nie zrobiłeś!

A co z klasycznym przykładem dziecka płaczącego w sklepie lub złoszczącego się na ulicy malucha? Jak się czułeś, gdy twoja pociecha tak się zachowywała, a wszyscy patrzyli wymownie NA CIEBIE? (A przynajmniej tak ci się wydawało!).

Kolejny przykład – załóżmy, że ktoś coś zgubił, a ty dołączasz się do poszukiwań. Szukasz wszędzie, gdzie się da, ale niczego nie znajdujesz. Czy pojawia się w tobie poczucie winy, gdy twój umysł podpowiada, że inni szukający mogą ci nie uwierzyć lub, jeszcze gorzej, oskarżyć cię, że to TY zabrałeś zagubioną rzecz? A teraz odwróćmy ten scenariusz. Nie możesz czegoś znaleźć i po prostu wiesz, że ktoś to ukradł, ale po pewnym czasie znajdujesz to i czujesz się winny z powodu swoich wcześniejszych podejrzeń!

A może zdarzyło ci się kiedyś wybrać film do obejrzenia z rodziną, a tu niespodziewanie na ekranie pojawiła się scena erotyczna i poczułeś się nieswojo z powodu wyboru jakiego dokonałeś, chociaż nie miałeś pojęcia o tej scenie, ponieważ nigdy wcześniej nie widziałeś tego filmu?

Znasz to krępujące uczucie, gdy znajdujesz się w windzie lub w samolocie, a ktoś głośno puszcza nieprzyjemnie pachnące wiatry? Naturalnie taka sytuacja nigdy nie jest miła, ale nic nie przebije poczucia winy na samą myśl o tym, że inni mogli cię o to posądzić!

Każdy z nas miał takie doświadczenia i jestem pewien, że mógłbyś podać jeszcze wiele podobnych przykładów. To zupełnie niewinne sytuacje, a jednak wzbudzają w nas niepokój, sprawiają, że czujemy się mali, winni, odseparowani i bardzo niewłaściwi. To właśnie w takich momentach regularnie nawiedza nas poczucie winy.

Poczucie winy nęka większość ludzi przez całe życie. Przeważnie zapoznajemy się z nim  już we wczesnym dzieciństwie, a wraz z upływem czasu tak głęboko zakorzenia się w naszej podświadomości, że trudno nam wyobrazić sobie, że moglibyśmy być od niego wolni. To dlatego poddajemy mu się całkiem nieświadomie.

W dzieciństwie bardzo trudno nam zrozumieć wpajane nam programy, jakim mamy się podporządkować, ponieważ nie pasują do naszego sposobu doświadczania życia. A jednak tak bardzo się staramy i tak długo usprawiedliwiamy wszystko, czego nas nauczono, że rozwijamy w sobie poczucie „obowiązku” i lojalności wobec niezliczonych kłamstw oraz iluzji, jakie nam przekazano. Chociaż nie rozumiemy wielu z nich, to jednak rzadko je kwestionujemy. Nie zastanawiamy się nad tym, czy rzeczywiście są dla nas korzystne, a wręcz ich bronimy. W rezultacie pozostajemy nieświadomi swojej osobistej suwerenności i akceptujemy poczucie winy, nawet jeśli wywołuje w nas ból, zagubienie oraz wewnętrzny konflikt.

Naturalnie, tak jak wielu innych ludzi, możesz spędzić resztę dorosłego życia na usprawiedliwianiu wpojonych ci dotychczas przekonań lub nawet na zadręczaniu się, że nie zawsze potrafisz im sprostać! Jednak osobiście odradzam ci takie podejście. Pora zrozumieć, że dręczące i niszczące poczucie winy uniemożliwia uzdrowienie, odzyskanie sił i doświadczenie wewnętrznego spokoju, dopóki się od niego nie wyzwolisz.

 

Fragment pochodzi z książki Johna Flaherty – Wolni od winy

 


Dodaj komentarz