Jedyna i niepowtarzalna – babuszka łyżwiarka na Bajkale

Kiedy krowy Ljubowy Morekhodovej pasą się w oddali, 76-latka zakłada zużyte łyżwy i mknie po zamarzniętej tafli jeziora Bajkał. Opatulona, z rękami splecionymi delikatnie za plecami, z wdziękiem przemierza syberyjski lód, szukając swego zbłąkanego stada. Łyżwy nie są eleganckie i nowoczesne, z górnej półki. Zostały wyprodukowane w 1943 roku, ale właścicielka jest dumna z ich wytrzymałości i wykonania.

Krowy i pies dotrzymują towarzystwa Morekhodovej w tym cudownym, spokojnym miejscu. Kobieta dorastała w tej okolicy, a następnie wyjechała do pracy w fabryce w pobliskim Irkucku, jednym z największych miast Syberii.

Kiedy przeszła na emeryturę, wróciła do małego, położonego nad jeziorem domu. Tutaj jest szczęśliwie samowystarczalna i najczęściej sama… choć nie samotna – rąbie drewno i czerpie wodę spod grubego lodu, zachwycając się otaczającą przyrodą.

„Jakie piękno, jakie niesamowite piękno” – powtarza.

Zobaczcie ten urzekający filmik…

Źródło: mnn.com

Tłumaczenie Kasia Kurzawa


Dodaj komentarz