Jak rozpoznać “wampirów energetycznych” i się przed nimi chronić

Równowaga energetyczna w organizmie jest kluczowa dla zachowania zdrowia. Bardzo łatwo jest jednak zaburzyć ten stan równowagi. Kiedy chorujesz albo kiedy nie czujesz się dobrze w 100%, wtedy przepływy energii życiowej w twoim ciele jest zakłócony lub zablokowany. Twoje ciało funkcjonuje najsprawniej, kiedy jest w równowadze energetycznej.

Wyobraź sobie teraz kogoś, kogo znasz i kto jest naprawdę zabawny i lubisz spędzać z nim czas. Czujesz się przy tym kimś dobrze, bezpiecznie, jego optymizm jest zaraźliwy, mógłbyś spędzić godziny w jego towarzystwie. Czujesz się pozytywnie naładowany, lekki i żywy.

Teraz wyobraź sobie kogoś, kto bardzo marudzi, jest królem bądź królową dramatu, jest wiecznie nieszczęśliwy i ciągle jęczy. Jak to jest być wokół takich osób? Nie jest to specjalnie miłe, prawda? Założę się, że czujesz się przy nich zmęczony, nieszczęśliwy i wyczerpany. Może zdarza się, że musisz iść i odpocząć po rozmowie telefonicznej lub spotkaniu z taką osobą. Nie ma tu mowy o byciu pozytywnie naładowanym! Wszystko wskazuje na to, że ci ludzie mogą być tzw. „wampirami energetycznymi”, którzy kradną ci z życia energię, szczęście i radość. „Wampir energetyczny to ktoś, kto nie jest w stanie utrzymać własnej energii lub siły życiowej, dlatego też “żywi się energią” innych, tych co są na wyższym poziomie energetycznym. Wampir energetyczny jest nieszczęśliwy i ciężko mu znaleźć radość w sobie, więc szuka jej poza sobą, u innych”.

 

Istnieje wiele różnych osobowości wampirów energetycznych. Są to na przykład:

  • Ofiara – taka osoba czuje, że cały świat jest przeciwko niej, ciągle marudzi lub narzeka, starając się żywić uwagą innych ludzi.
  • Obwiniacz – osoba wiecznie obwiniająca innych, nie biorąca odpowiedzialności za własne życie i działania. Nakładając ciężar na kogoś innego, obarcza go poczuciem winy, wyrzucając całe swoje g…. na innych i tym samym tłumiąc ich energię.
  • Królowa dramatu – osoba wiecznie szukająca uwagi, z najmniejszego problemu robiąca wielki dramat.
  • Czaruś – żartowniś, mówca, chcący być w centrum uwagi, pragnący żeby energia innych ludzi była skierowana na niego.
  • Zielonooki potwór – zazdrośnik. Chce tego, co mają inni, nigdy nie jest zadowolony z tego co posiada, stale próbuje odebrać to, co nie należy do niego.
  • Wykorzystujący poczucie winy i zawstydzanie – używa wstydu, żeby uzyskać to, czego chce od innych.
  • Plotkara – osoba niezadowolona z własnego życia, szukająca dramatów w życiu innych ludzi.
  • Niepewnik – ściąga innych do swojego niskiego poziomu poczucia własnej wartości.
  • Paranoik – osoby bardzo niespokojne i przytłaczające. Ich chaotyczna energia otacza innych, powodując dysharmonię w otoczeniu.

 

Jak widać, istnieje wiele rodzajów wampirów energetycznych. Ważną rzeczą, którą chcę podkreślić, jest to, że może to być zarówno twoja rodzina jak i przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, sprzedawcy, a nawet osoba siedząca obok ciebie w autobusie. To mogą być porządni i normalni ludzie, którzy w chwilach nieszczęścia tj. choroba czy stres, reprezentują swoją obecnością bardzo niskie energetycznie wibracje, co sprawia, że będą chcieli wysysać energię ze zdrowych i szczęśliwych ludzi. Ty także możesz być wampirem energetycznym!

 

Dam ci przykład, kiedy ja sama stałam się wampirem energetycznym. W okresie kiedy męczyło mnie przewlekłe zapalenie zatok, byłam bardzo nieszczęśliwa, zachowywałam się trochę jak ofiara, trochę jak królowa dramatu i miałam wtedy bardzo mało dobrej energii. Mniej więcej w tym samym czasie, mój partner również borykał się z własnymi problemami zdrowotnymi i też nie był w najlepszym nastroju. I tak oboje, krążyliśmy dookoła siebie, zabierając sobie nawzajem energię. To oczywiście działo się kompletnie nieświadomie! Jeśli któregoś dnia on czuł się lepiej, ja kradłam jego energię, marudząc, będąc nieszczęśliwą i urażoną. Potem, kiedy to mnie przytrafił się lepszy dzień, on w jakiś sposób ściągał mnie do swojego poziomu. Taka zabawa trwała między nami przez ponad rok, oboje nieświadomie okradaliśmy się z energii. Potem pewnego dnia zauważyłam, że poziom mojej energii był nieco wyższy, ale miałam spotkać się z przyjacielem, który miał wtedy szczególnie trudny czas. Po spotkaniu musiałam pojechać prosto do domu i położyć się do łóżka, głównie dlatego, że wyssano całą moją energię (której poziom już na początku nie był bardzo wysoki). To wydarzenie naprawdę otworzyło mi oczy, było tak wyczerpujące, że zaczęłam zwracać uwagę na to, jak się czuję w towarzystwie innych ludzi. Wtedy naprawdę zrozumiałam, co mój partner i ja robiliśmy sobie nawzajem.

 

źródło: good-news.center

Tłumaczenie: Joanna MM


Dodaj komentarz