Stanisław Kowalski ze Świdnicy skończył 110 lat. To najstarszy biegacz świata

Stanisław Kowalski ze Świdnicy kończy dziś 110 lat. Senior nadal cieszy się dobrym zdrowiem, choć z biegania już zrezygnował. Pan Stanisław jeszcze 6 lat temu ustanowił rekord Europy w biegu na 100 m w swojej kategorii wiekowej.

Stanisław Kowalski ze Świdnicy skończył 14 kwietnia 110 lat. Jego wiek poświadczony jest dokumentem, zdobytym przez wicestarostę świdnickiego. Potwierdza on niezbicie, że jubilat urodził się w 1910 roku.

Pan Stanisław 6 lat temu ustanowił rekord Europy w biegu na 100 m w swojej kategorii wiekowej, a na Drużynowych Halowych Mistrzostwach Polski Weteranów w Toruniu zdobył kilka złotych medali.

– Wiem, że wiele osób wątpiło w wiek pana Stanisława. I nie dziwię się. On wygląda i czuje się jak siedemdziesięciolatek – mówi wicestarosta Zygmunt Worsa.

– Ale po miesiącach poszukiwań udało mi dotrzeć do jego aktu ślubu z 1937 roku oraz do pochodzącego z kwietnia 1910 roku zapisu w księdze parafialnej informującego o narodzinach pana Stanisława – cieszy się Worsa.

Do tej pory datę urodzin pana Stanisława poświadczały skrócone akty małżeństwa, wydawane już po wojnie. Stąd pojawiały się głosy, że seniorowi dodano w nich kilka lat.

O panu Stanisławie zrobiło się głośno w 2014 roku. Wcześniej na spacerze zauważył go Zygmunt Worsa, wicestarosta świdnicki i działacz Dolnośląskiego Związku Lekkiej Atletyki. Kiedy poznał dziarskiego seniora i przekonał się ile w nim pogody ducha, postanowił pokazać innym, że formę można trzymać w każdym wieku.

– A pana Stanisława do rywalizacji sportowej nie trzeba było długo namawiać – wspomina Zygmunt Worsa.

Stanisław Kowalski rozpoczął swoją karierę sportową w wieku 104 lat. Podczas 10. halowych lekkoatletycznych Mistrzostw Europy Weteranów w Toruniu przebiegł 60 m w 20 sekund co dało mu złoty medal. Pierwsze miejsce zajął też w dwóch innych konkurencjach – pchnięciu kulą i rzucie dyskiem. W pierwszej uzyskał rezultat 3.65 metra, w drugiej 7.14 metra.

Rok wcześniej dziarski senior został Mistrzem Świata, przebiegając 100 m w 34 sekundy. Próbował pobić rekord świata, który należy w tej kategorii wiekowej do 103-letniego Japończyka, który przebiegł 100 metrów w 28 s. Choć zabrakło mu kilka sekund, świdniczanin i tak wpisał się do historii.

Pan Stanisław urodził się 14 kwietnia 1910 roku w Rogówku, a ochrzczony został w kościele pw. św. apostołów Piotra i Pawła w Gowarczowie w województwie świętokrzyskim, będącym wtedy pod zaborem rosyjskim, dlatego zapis w księdze parafialnej został wykonany cyrylicą.

Do Świdnicy przeprowadził się w roku 1979 i obecnie mieszka na osiedlu Zawiszów ze swoją 79-letnią córką.

– Złośliwi mówili, że sobie lat dodałem, że sfałszowałem papiery. Ale po co? Jak bym mógł to bym sobie odjął z trzydzieści lat, a nie dodawał! Wtedy bym miał tyle na ile wyglądam – mówi żartobliwie.

Senior pochodzi z długowiecznej rodziny. Jego matka dożyła 99 lat. Nie miał łatwego życia, przeżył dwie wojny, a potem przez lata ciężko pracował na kolei i na gospodarstwie rolnym. Mimo to, nadal jest w świetnej formie.

Pytany o sposób na dobre zdrowie i długowieczność odpowiada, że do tego trzeba z pewnością dobrych genów, ale też chęci do życia.

– Konieczny jest też ruch i to na świeżym powietrzu. Siedzenie w domu nikomu nie pomaga – mówi pan Stanisław, który przez kilkadziesiąt lat dojeżdżał 12 kilometrów do pracy na rowerze, niezależnie od pory roku czy pogody.

Źródło: swidnica.naszemiasto.pl

Dodaj komentarz