W trzy godziny zebrali 6375 kg odpadów. Trashmageddon oczyścił dawną bocznicę w Szczecinie
Sportowa rywalizacja może przynosić znacznie więcej niż medale i rekordy. Uczestnicy siódmej edycji Trashmageddonu w ciągu zaledwie trzech godzin usunęli 6375 kg odpadów z dawnej wojskowej bocznicy kolejowej przy ul. Tenisowej w Szczecinie. Zapomniany fragment miasta stał się dzięki nim wyraźnie czystszy.
Tegoroczna odsłona wydarzenia odbyła się 26 września 2026 roku pod hasłem „Totalne Wykolejenie Natury”. Nazwa nawiązywała bezpośrednio do miejsca zawodów – niespełna kilometrowego odcinka dawnego torowiska, które przez lata zarastało roślinnością, a jednocześnie zamieniało się w nielegalne składowisko najróżniejszych przedmiotów.
Zadanie nie polegało jednak na spokojnym spacerze z workiem. Uczestnicy musieli przedzierać się przez gęste zarośla, pokonywać strome nasypy oraz wydobywać ciężkie przedmioty z trudno dostępnych miejsc. Każdy przyniesiony na metę ładunek był ważony, a o wyniku decydowała łączna masa zebranych śmieci.
Ponad dwie tony odpadów na godzinę
Efekt trzygodzinnej pracy okazał się imponujący. Z dawnej bocznicy usunięto dokładnie 6375 kg odpadów, co daje średnio ponad dwie tony na każdą godzinę trwania zawodów.
„Końcowy efekt zaskoczył wszystkich” – podsumowali organizatorzy ze Stowarzyszenia Wywrotka.
Wśród zebranych przedmiotów dominowały szklane butelki, opony i plastik, ale spod roślinności wydobywano również wózki sklepowe, telewizory, kanapy, umywalki, sedesy, zabawki oraz fragmenty samochodowych karoserii. Natrafiono nawet na dwie nieuszkodzone butelki po historycznym szczecińskim browarze Elisium, który działał do końca II wojny światowej. Pokazuje to, jak długo część odpadów mogła pozostawać w tym miejscu.
Najlepszy wynik wśród kobiet osiągnęła Teresa Czarnecka, która zebrała 246,3 kg śmieci. W kategorii mężczyzn ponownie zwyciężył Mariusz Matusiak. Ubiegłoroczny triumfator tym razem samodzielnie usunął z terenu bocznicy 431,9 kg odpadów.
Do akcji włączył się również wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski, który zebrał 154 kg śmieci.


Sport, który zostawia po sobie czystsze miejsce
Trashmageddon jest autorskim projektem szczecińskiego Stowarzyszenia Wywrotka. Zawody organizowane są od 2020 roku i łączą wysiłek fizyczny z praktycznym działaniem na rzecz środowiska. Kolejne edycje odbywały się w Szczecinie, Policach oraz Świnoujściu.
Zamiast łatwo dostępnych parków organizatorzy wybierają miejsca zaniedbane, wymagające dużego wysiłku i sprawnej logistyki. Dzięki temu wydarzenie nie kończy się jedynie na symbolicznym zebraniu kilku worków. Po siedmiu edycjach uczestnicy Trashmageddonu usunęli z terenów zielonych już prawie 59 ton odpadów.


Śmieci zgromadzone podczas tegorocznych zawodów zostały odebrane przez firmę REMONDIS Szczecin i przekazane do dalszego zagospodarowania. Wydarzenie miało więc nie tylko sportowy i edukacyjny charakter, ale przyniosło również konkretny, mierzalny efekt.
Trashmageddon pokazuje, że troskę o środowisko można połączyć z ruchem, współpracą oraz odrobiną adrenaliny. Najważniejszym rezultatem nie są jednak indywidualne miejsca na podium. Jest nim fragment szczecińskiej przyrody, w którym znajduje się teraz o ponad sześć ton odpadów mniej.




