Kajakarz pomógł seniorom wydostać się z tonącego auta. Zareagował bez chwili wahania
Samochód z dwojgiem seniorów stoczył się do jeziora Chebacco w amerykańskim stanie Massachusetts. Na szczęście w pobliżu znajdował się kajakarz, który natychmiast ruszył na pomoc. Podpłynął do pojazdu i pomógł jego pasażerom bezpiecznie dotrzeć do brzegu. Kilka minut później auto było już całkowicie zanurzone.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 2 października 2026 roku około godziny 10.08 przy przystani dla łodzi w miejscowości Hamilton. Samochodem podróżowali mieszkańcy pobliskiego Beverly – kobieta i mężczyzna, oboje po osiemdziesiątce.
Według relacji świadków pojazd nagle przyspieszył, zjechał po pochylni służącej do wodowania łodzi i wpadł do jeziora. Przyczyna zdarzenia nie została jeszcze ustalona. Okoliczności bada miejscowa policja.
Kajak stał się dla seniorów bezpiecznym punktem
Mężczyzna pływający w pobliżu kajakiem zobaczył samochód wpadający do wody. Nie czekał na przyjazd służb. Natychmiast podpłynął do pojazdu, ustawiając swój kajak przy jego drzwiach.
Seniorzy zdołali opuścić kabinę, ale nadal znajdowali się w wodzie. Dzięki pomocy kajakarza mogli przytrzymać się jego łodzi, odzyskać równowagę i bezpiecznie dostać się na brzeg.
„Sami wydostali się z auta, ale podpłynąłem kajakiem do drzwi, żeby mogli się go przytrzymać” – opowiadał później anonimowy bohater lokalnej stacji WHDH.
Jego szybka reakcja miała ogromne znaczenie. Zaledwie kilka minut po opuszczeniu samochodu przez pasażerów pojazd znalazł się całkowicie pod wodą i zaczął dryfować dalej w głąb jeziora.
Seniorzy mogli wrócić do rodziny
Kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji i strażacy z Hamilton, dwoje seniorów znajdowało się już na brzegu. Ratownicy medyczni zbadali ich na miejscu. Ich stan nie wymagał przewiezienia do szpitala i oboje mogli wrócić do domu pod opieką członka rodziny.
W wydobyciu zatopionego samochodu uczestniczyli nurkowie z Beverly Dive Team oraz pracownicy firmy New Beverly Auto. Akcja zakończyła się po południu, a przystań ponownie udostępniono mieszkańcom.
Policja podziękowała wszystkim osobom i służbom zaangażowanym w działania, podkreślając znaczenie współpracy podczas ratowania ludzi. Najważniejsza pomoc nadeszła jednak jeszcze przed przyjazdem ratowników – od człowieka, który znalazł się we właściwym miejscu i podjął właściwą decyzję.
Nazwiska kajakarza nie podano. Jego postawa przypomina jednak, że bohaterstwo nie zawsze oznacza widowiskowe czyny. Czasem jest nim zachowanie spokoju, dostrzeżenie czyjegoś zagrożenia i natychmiastowe działanie. W tym przypadku kilka prostych, ale zdecydowanych ruchów pomogło uratować dwoje ludzi.




