Odnaleziono fragment traktatu pokojowego sprzed 3200 lat. Zawiera niezwykłe przesłanie
Archeolodzy pracujący w Hattusie, dawnej stolicy imperium hetyckiego, odnaleźli kolejny fragment glinianej tabliczki z tekstem traktatu pokojowego z Kadesz. Niewielki zabytek przeleżał w ziemi ponad trzy tysiące lat. Jego treść dotyczyła postępowania wobec ludzi uciekających z jednego państwa do drugiego oraz ochrony ich rodzin i domów.
Fragment znaleziono w pobliżu budynku oznaczonego literą „E” na terenie Büyükkale – królewskiej cytadeli w starożytnej Hattusie, położonej w dzisiejszej tureckiej prowincji Çorum. Zachowała się tylko jedna strona tabliczki, dlatego jej identyfikacja nie była natychmiastowa. Naukowcy przez około rok analizowali widoczne znaki pisma klinowego, zanim potwierdzili, że należą one do jednej z kopii słynnego traktatu z Kadesz.
Kolejny element dokumentu, który zakończył rywalizację mocarstw
Porozumienie zostało zawarte w XIII wieku p.n.e. pomiędzy faraonem Ramzesem II a hetyckim królem Hattusilim III. Poprzedziła je bitwa pod Kadesz, stoczona około 1274 roku p.n.e. przez wojska Egiptu i Hetytów. Starcie nie przyniosło żadnej ze stron rozstrzygającego zwycięstwa, a po kolejnych latach rywalizacji oba mocarstwa zdecydowały się uregulować wzajemne stosunki.
Traktat ustanawiał pokój, zasadę nieagresji, wzajemną pomoc oraz współpracę pomiędzy Egiptem i państwem Hetytów. Jest dziś uznawany za jeden z najstarszych zachowanych traktatów pokojowych i jeden z najważniejszych dokumentów w dziejach dyplomacji.
Oryginalne porozumienie miało zostać zapisane na srebrnych tablicach, które nie przetrwały do naszych czasów. Jego treść zachowała się jednak w kilku kopiach. Egipską wersję wyryto hieroglifami na ścianach świątyń, natomiast w Hattusie odnaleziono fragmenty glinianych tabliczek zapisanych po akadyjsku – języku ówczesnej dyplomacji. Pierwsze z nich wydobyto podczas wykopalisk prowadzonych w latach 1906–1912.


Starożytne zasady dotyczące zbiegów i ich rodzin
Według tureckiego Ministerstwa Kultury i Turystyki nowo rozpoznany fragment zawiera wersy odpowiadające postanowieniom znanym z części 12–20 traktatu. Dotyczą one ludzi, którzy uciekli z Egiptu do kraju Hetytów albo w przeciwnym kierunku.
Umowa zobowiązywała obie strony do odsyłania zbiegów, ale przewidywała również ograniczenia dotyczące sposobu ich traktowania. Zachowane wersje tekstu mówią między innymi, że powracającym osobom nie należy okaleczać oczu, języka, uszu ani stóp. Chronione miały być także ich żony, dzieci oraz domy.
Nie należy utożsamiać tych postanowień ze współczesnym prawem azylowym czy ochroną uchodźców. Pokazują one jednak, że już ponad trzy tysiące lat temu państwa próbowały za pomocą pisemnych umów regulować nie tylko granice i zobowiązania wojskowe, lecz także los ludzi przemieszczających się pomiędzy ich terytoriami.
– Słowa mówiące o tym, by nie niszczyć ludzkich domów, niosą z przeszłości mocne przesłanie dla współczesności – podkreślił turecki minister kultury i turystyki Mehmet Nuri Ersoy.
Odkrycie ogłoszono 21 września, w Międzynarodowym Dniu Pokoju. Minister określił je jako odnalezienie w anatolijskiej ziemi śladów pokoju sprzed tysięcy lat.
Pełna naukowa transkrypcja i szczegółowe tłumaczenie nowego fragmentu nie zostały jeszcze opublikowane. Archeolodzy liczą, że dalsze prace na terenie królewskiej cytadeli pozwolą odnaleźć kolejne brakujące części tabliczki.
Znaczenie traktatu z Kadesz wykracza daleko poza archeologię. Jego reprodukcja znajduje się w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku jako symbol porozumienia osiągniętego poprzez negocjacje. Najnowsze odkrycie przypomina, że nawet w świecie naznaczonym walką dwa potężne państwa potrafiły zastąpić wieloletnią rywalizację zapisanym porozumieniem.
Źródła:
Ministerstwo Kultury i Turystyki Turcji – oficjalny komunikat o odkryciu
Dyrekcja Kultury i Turystyki prowincji Çorum – historia i tekst traktatu z Kadesz
Smithsonian Magazine – informacje o badaniach nowego fragmentu




