Najcięższy owad świata wraca znad krawędzi wyginięcia. Wypuszczono już 11 tys. osobników

Jeszcze niedawno jego przyszłość zależała od jednej niewielkiej populacji ocalałej na wyspie u wybrzeży Nowej Zelandii. Dziś wētāpunga – olbrzymi, nielotny owad nazywany najcięższym na świecie – ponownie żyje w wielu miejscach. Sukces jest wynikiem 15 lat hodowli, odbudowy siedlisk i cierpliwego przywracania gatunku naturze.

W ramach jednego z największych programów ochrony bezkręgowców wyhodowano i wypuszczono ponad 11 tys. osobników. Przeprowadzono 45 translokacji do dziesięciu nowych ostoi: na osiem wysp wolnych od inwazyjnych drapieżników oraz do dwóch ogrodzonych rezerwatów na głównej wyspie Nowej Zelandii.

Efekty opisano w czasopiśmie naukowym „New Zealand Journal of Zoology”. Status wētāpunga poprawił się z „zagrożonego – krajowo wymierającego” w 2004 roku do „zagrożonego – krajowo zwiększającego liczebność”. Gatunek nadal wymaga ochrony, ale po raz pierwszy od wielu dekad jego populacja wyraźnie rośnie.

Nocny olbrzym cięższy od wróbla

Wētāpunga, czyli Deinacrida heteracantha, jest endemicznym mieszkańcem Nowej Zelandii. To największy z tamtejszych gatunków wētā i najcięższy przedstawiciel prostoskrzydłych – rzędu obejmującego również koniki polne i świerszcze. W popularnych opracowaniach bywa określany jako najcięższy owad świata.

Dorosła samica może ważyć do 35 gramów, czyli więcej niż przeciętny wróbel. Długość jej ciała dochodzi do około 10 centymetrów, a rozpiętość nóg może sięgać 20 centymetrów. Mimo imponującego wyglądu wētāpunga nie jest groźna dla człowieka. Prowadzi nocny tryb życia i żywi się przede wszystkim liśćmi rodzimych roślin.

W ciągu dnia owady ukrywają się wśród martwych liści paproci drzewiastych i palm. Dorosłe osobniki żyją zaledwie od sześciu do dziewięciu miesięcy, a samice składają w miękkiej glebie liczne grupy jaj. Osiągnięcie dorosłości może natomiast zająć nawet dwa lata.

Dla rdzennej społeczności Ngāti Manuhiri wētāpunga jest gatunkiem taonga, czyli szczególnym skarbem przyrodniczym i kulturowym. Jej ochrona odbywała się przy współpracy naukowców, ogrodów zoologicznych, lokalnych organizacji oraz opiekunów ziemi Te Hauturu-o-Toi.

Z całego kraju pozostała jedna populacja

Wētāpunga występowała kiedyś na rozległych terenach północnej części Nowej Zelandii. Jej sytuacja zmieniła się po przekształceniu lasów w pola uprawne oraz sprowadzeniu obcych drapieżników. Szczury, koty i łasicowate okazały się szczególnie niebezpieczne dla dużego, nielotnego i aktywnego nocą owada.

Do połowy XX wieku gatunek zniknął niemal z całego swojego dawnego zasięgu. Przetrwał jedynie na porośniętej lasem wyspie Te Hauturu-o-Toi, znanej również jako Little Barrier Island. Nawet tam jego liczebność pozostawała niepokojąco niska.

Po usunięciu szczurów polinezyjskich z wyspy w 2004 roku sytuacja zaczęła się poprawiać. Podczas prowadzonych w kolejnych latach badań liczba wykrytych osobników wzrosła z 78 w 2005 roku do 171 w 2009 roku. Populacja wciąż była jednak zbyt mała, aby można było bezpiecznie zabierać z niej dziesiątki owadów i przenosić je bezpośrednio w inne miejsca.

Przyrodnicy postawili więc na hodowlę zachowawczą. W 2008 roku do ośrodka Butterfly Creek trafiło pierwszych sześć dorosłych osobników. Następnie powstała druga kolonia hodowlana w Auckland Zoo. Niewielkie grupy założycielskie dały początek tysiącom młodych wētāpunga.

Jedenaście tysięcy powrotów do natury

Wyhodowanie tak wielkiej liczby owadów wymagało opracowania niemal od podstaw metod opieki nad nimi. Specjaliści dobierali odpowiednią temperaturę, wilgotność, wielkość kryjówek i skład pożywienia. Młode otrzymywały świeże liście, leśną ściółkę oraz niewielkie ilości pokarmu rybnego jako źródło białka.

Przełomem okazało się wychowywanie młodych osobników w grupowych „żłobkach”. Pozwoliło to znacznie zwiększyć skalę hodowli. Samo Auckland Zoo w latach 2014–2025 wyhodowało i wypuściło 8874 wētāpunga.

Pierwsze owady trafiły na wyspę Motuora w 2010 roku, a rok później na Tiritiri Matangi. Kolejne wypuszczano w następnych bezpiecznych ostojach. Naukowcy wybierali miejsca bez szczurów, z dużą liczbą rodzimych roślin i naturalnymi kryjówkami.

Najważniejszy dowód powodzenia programu przyniósł monitoring. Na Motuora i Tiritiri Matangi odnaleziono osobniki należące już do czwartego lub piątego pokolenia urodzonego na wolności. Oznacza to, że utworzone populacje nie zależą wyłącznie od kolejnych wypuszczeń – rozmnażają się samodzielnie i mają szansę przetrwać w dłuższej perspektywie.

„Przyszłość wētāpunga rysuje się jasno” – podkreślił dr Chris Green z nowozelandzkiego Departamentu Ochrony Przyrody.

Nie oznacza to jeszcze końca zagrożenia. Nowe populacje nadal wymagają kontroli, a ich bezpieczeństwo zależy od utrzymania wysp i rezerwatów wolnych od inwazyjnych drapieżników. Kierunek zmian jest jednak wyraźnie pozytywny.

Powrót wētāpunga pokazuje, że skuteczna ochrona przyrody nie musi dotyczyć wyłącznie dużych ssaków czy ptaków. Nawet gatunek, który przetrwał w jednym miejscu i był bliski zniknięcia, może odzyskać przestrzeń do życia. Potrzebne są wiedza, współpraca i działania prowadzone nie przez kilka miesięcy, lecz przez wiele lat.

Doświadczenia zdobyte w Nowej Zelandii mają teraz pomóc w ratowaniu kolejnych rzadkich bezkręgowców. Sukces olbrzymiego owada może więc stać się początkiem wielu innych dobrych wiadomości.

Źródła

Jarema Świt

Jarema Świt – autor i współtwórca treści publikowanych w serwisie Dobre Wiadomości. Zajmuje się przygotowywaniem i opracowywaniem materiałów dotyczących wydarzeń z Polski i ze świata, ze szczególnym uwzględnieniem tematów pokazujących pozytywne zmiany, ciekawe inicjatywy, osiągnięcia ludzi oraz rozwój nauki, technologii i społeczeństwa. W swoich publikacjach podejmuje między innymi tematykę naukową, technologiczną, społeczną, ekologiczną i przyrodniczą. Interesują go również historie niezwykłych ludzi, lokalne inicjatywy, nowe rozwiązania oraz wydarzenia, które mogą mieć pozytywny wpływ na życie ludzi i ich otoczenie. Jako współtwórca treści Dobrych Wiadomości uczestniczy w wyszukiwaniu tematów, analizowaniu dostępnych materiałów oraz przygotowywaniu publikacji w formie przystępnej dla szerokiego grona odbiorców. W pracy nad tekstami stawia na zrozumiały język, zachowanie kontekstu opisywanych wydarzeń oraz przedstawianie informacji bez niepotrzebnego epatowania sensacją. Szczególne miejsce w jego publikacjach zajmują historie, które często pozostają w cieniu największych wydarzeń medialnych, mimo że pokazują rzeczywisty postęp, zaangażowanie ludzi lub rozwiązania ważnych problemów. Na łamach Dobrych Wiadomości Jarema Świt współtworzy materiały dotyczące zarówno wydarzeń krajowych, jak i interesujących wiadomości z zagranicy, przybliżając je polskim czytelnikom i umieszczając w zrozumiałym kontekście. Obszary tematyczne: Polska i świat, nauka, technologie, przyroda i zwierzęta, ekologia, inicjatywy społeczne, ciekawe osiągnięcia oraz inspirujące historie.

Jarema Świt has 7715 posts and counting. See all posts by Jarema Świt

Dodaj komentarz