Świat może być znacznie bliżej ochrony 30 proc. lądów. Naukowcy dokonali zaskakującego odkrycia

Ochrona przyrody na świecie może być znacznie bardziej zaawansowana, niż dotychczas sądzono. Międzynarodowy zespół naukowców odkrył, że obszary objęte różnymi formami ochrony i działań na rzecz zachowania przyrody mogą zajmować już niemal 27 proc. powierzchni lądów. To znacznie więcej niż wynika z oficjalnych statystyk. Wyniki badania, opublikowanego 14 października 2026 roku w prestiżowym czasopiśmie „Nature”, dają nadzieję, że ambitny światowy cel ochrony 30 proc. lądów do 2030 roku jest bliżej realizacji, niż wcześniej przypuszczano.

Przyroda może być chroniona na znacznie większym obszarze

W 2022 roku podczas konferencji ONZ poświęconej różnorodności biologicznej w Montrealu państwa przyjęły ambitne zobowiązanie: do końca 2030 roku co najmniej 30 proc. powierzchni lądów i wód śródlądowych oraz 30 proc. obszarów morskich i przybrzeżnych ma być skutecznie chronionych lub objętych innymi odpowiednimi działaniami ochronnymi.

Inicjatywa, znana jako „30×30”, jest jednym z najważniejszych międzynarodowych przedsięwzięć mających powstrzymać utratę różnorodności biologicznej.

Dotychczasowe statystyki sugerowały jednak, że osiągnięcie celu będzie bardzo trudne. Według oficjalnych danych ochroną i działaniami na rzecz zachowania przyrody objętych było około 18,5 proc. powierzchni lądowej Ziemi.

Nowe badanie wskazuje, że rzeczywista skala tych działań może być znacznie większa.

Zespół naukowców, kierowany przez badaczy związanych z Durrell Institute of Conservation and Ecology na brytyjskim Uniwersytecie Kent, przeanalizował dane dotyczące ochrony przyrody w 25 krajach i terytoriach.

Badacze uwzględnili nie tylko obszary figurujące w międzynarodowych rejestrach, ale również tereny chronione na poziomie krajowym i lokalnym oraz miejsca, w których przyrodę zachowuje się dzięki innym formom zarządzania.

Wynik okazał się zaskakujący. Według ich szacunków obszary te mogą zajmować aż 26,81 proc. powierzchni lądów.

Oznaczałoby to, że do osiągnięcia ilościowego celu 30 proc. pozostaje zaledwie około 3,2 punktu procentowego.

Dlaczego wcześniej nie dostrzegano tych obszarów?

Powód nie leży w nagłym powstaniu tysięcy nowych parków narodowych czy rezerwatów.

Wiele miejsc ważnych dla ochrony przyrody funkcjonuje od dawna, ale nie wszystkie zostały uwzględnione w międzynarodowych bazach danych.

Niektóre obszary posiadają status ochronny przyznany przez władze krajowe lub lokalne. Inne są zarządzane przez społeczności lokalne, ludność rdzenną czy prywatnych właścicieli w sposób, który sprzyja zachowaniu naturalnych siedlisk i gatunków.

Takie tereny nie zawsze są formalnie uznawane za rezerwaty przyrody, chociaż mogą pełnić podobną funkcję.

Naukowcy postanowili sprawdzić, jak bardzo ich pomijanie zaniża globalne statystyki.

Przeanalizowane 25 państw i terytoriów obejmowało około jednej dziesiątej powierzchni lądów Ziemi. Na podstawie zgromadzonych informacji badacze oszacowali rzeczywistą skalę ochrony w skali globalnej.

Z ich obliczeń wynika, że około 15,79 proc. lądów stanowią obszary uwzględnione już w międzynarodowych rejestrach, kolejne 3,64 proc. to dodatkowe obszary chronione rozpoznane w danych krajowych, a 7,38 proc. mogą stanowić tereny kwalifikujące się do uznania za inne skuteczne obszarowe środki ochrony przyrody.

Te ostatnie określa się skrótem OECM, od angielskiego Other Effective Area-Based Conservation Measures.

Mogą to być miejsca, których podstawowym przeznaczeniem nie jest formalna ochrona przyrody, ale w których sposób gospodarowania pozwala długoterminowo zachować cenne ekosystemy.

Ważne zastrzeżenie polega na tym, że część takich terenów dopiero wymaga potwierdzenia, czy rzeczywiście spełnia międzynarodowe kryteria skutecznej ochrony.

Dlatego wynik 26,81 proc. należy traktować jako oszacowanie potencjalnego zasięgu obszarów chronionych i zachowywanych dla przyrody, a nie jako dowód, że niemal 27 proc. lądów jest już skutecznie zabezpieczonych.

Nie tylko parki narodowe mogą ratować przyrodę

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z badania jest to, że ochrona różnorodności biologicznej nie musi ograniczać się do dużych, państwowych parków narodowych i rezerwatów.

Ogromną rolę mogą odgrywać również inicjatywy lokalnych społeczności, właścicieli gruntów i organizacji, które dbają o zachowanie cennych przyrodniczo terenów.

To szczególnie istotne w regionach, gdzie formalne tworzenie kolejnych obszarów chronionych bywa trudne ze względu na strukturę własności ziemi, potrzeby mieszkańców lub istniejące sposoby użytkowania terenu.

Dobrze zarządzane lasy, mokradła, łąki czy inne naturalne siedliska mogą pomagać w zachowaniu gatunków, nawet jeśli nie są powszechnie rozpoznawane jako klasyczne obszary chronione.

Nie oznacza to jednak, że każda zielona przestrzeń automatycznie powinna być zaliczana do światowych celów ochrony przyrody.

Kluczowe znaczenie ma faktyczna skuteczność podejmowanych działań, ich trwałość oraz wpływ na zachowanie różnorodności biologicznej.

Nowe wyniki pokazują jednak, że część istniejących już wysiłków może pozostawać niedoceniona lub niewidoczna w globalnych zestawieniach.

A to ważna wiadomość dla osób i organizacji, które od lat angażują się w ochronę lokalnych ekosystemów.

Jest powód do optymizmu, ale naukowcy wskazują ważne wyzwanie

Choć wyniki badania napawają nadzieją, autorzy przestrzegają przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków.

Samo objęcie określonego obszaru ochroną nie gwarantuje jeszcze, że żyjące tam gatunki rzeczywiście są bezpieczne.

Naukowcy zauważyli, że wiele dodatkowo zidentyfikowanych terenów znajduje się w regionach przyrodniczych, które już wcześniej były stosunkowo dobrze reprezentowane w światowej sieci obszarów chronionych.

Tymczasem inne ekosystemy, często zamieszkiwane przez rzadkie i zagrożone gatunki, nadal pozostają niedostatecznie zabezpieczone.

Problem polega zatem nie tylko na tym, jak dużo powierzchni obejmuje ochrona, ale również na tym, gdzie znajdują się chronione tereny i czy rzeczywiście spełniają swoją funkcję.

Znaczenie ma także możliwość przemieszczania się zwierząt pomiędzy poszczególnymi siedliskami. Nawet rozległy rezerwat może nie wystarczyć, jeśli zostanie odizolowany od innych naturalnych obszarów.

Dlatego kolejnym etapem ochrony przyrody powinno być nie tylko powiększanie jej zasięgu, ale również poprawianie jakości zarządzania, łączenie siedlisk i kierowanie działań do miejsc, w których są najbardziej potrzebne.

To ważne rozróżnienie. Osiągnięcie celu 30 proc. może być sukcesem, ale prawdziwą miarą jego skuteczności będzie poprawa kondycji ekosystemów i zatrzymanie zanikania gatunków.

Cztery lata na osiągnięcie globalnego celu

Do końca 2030 roku pozostały nieco ponad cztery lata. Najnowsze odkrycie może pomóc państwom lepiej zaplanować działania w tym czasie.

Przede wszystkim pokazuje, jak istotne jest dokładne rozpoznanie i udokumentowanie istniejących form ochrony przyrody.

Jeśli niektóre tereny już dziś spełniają wymagane kryteria, ich właściwe uwzględnienie w międzynarodowych statystykach pozwoli stworzyć pełniejszy obraz sytuacji.

Równocześnie państwa powinny koncentrować się na obszarach najbardziej zagrożonych utratą różnorodności biologicznej, zamiast dążyć wyłącznie do poprawiania statystyk.

Nowe badanie może również zachęcać do większego docenienia pracy lokalnych społeczności, które niekiedy przez pokolenia skutecznie opiekowały się cennymi ekosystemami.

Włączenie tych działań do szerszych strategii ochronnych, przy poszanowaniu praw mieszkańców, może pomóc w realizacji międzynarodowych zobowiązań.

Dobra wiadomość dla przyszłości przyrody

W świecie, w którym wiadomości o środowisku często koncentrują się na utracie lasów, wymieraniu gatunków i degradacji siedlisk, wyniki opublikowane w „Nature” przynoszą potrzebną dawkę optymizmu.

Nie dlatego, że problem zanikania różnorodności biologicznej został rozwiązany. Tak niestety nie jest.

Nowe badanie pokazuje jednak, że świat może dysponować znacznie większą siecią terenów wspierających ochronę przyrody, niż do tej pory zakładano.

To oznacza, że wysiłki podejmowane przez państwa, organizacje i lokalne społeczności mogą przynosić rezultaty na większą skalę, niż sugerowały oficjalne zestawienia.

Wciąż trzeba sprawdzić, które z tych obszarów rzeczywiście spełniają kryteria ochrony, zadbać o ich odpowiednie zarządzanie i zapewnić bezpieczeństwo ekosystemom pozostającym poza istniejącą siecią.

Jednak perspektywa osiągnięcia celu 30 proc. powierzchni lądów do 2030 roku może być bardziej realna, niż sądzono jeszcze niedawno.

A najważniejsza lekcja płynąca z odkrycia jest prosta: skuteczna ochrona przyrody nie zawsze zaczyna się od tworzenia nowych rezerwatów. Czasami zaczyna się od dostrzeżenia, docenienia i wzmocnienia tego, co ludzie już robią dla natury.

Źródła:

  1. Nature – Global conservation area coverage substantially exceeds current estimates (14.10.2026) – oryginalne badanie naukowe.
  2. Nature – Lay of the land: terrestrial conservation efforts cover a wider area than thought (14.10.2026) – omówienie wyników badań.
  3. Florida International University – Nearly 27% of Earth’s land is managed for conservation, but critical ecosystems remain vulnerable (14.10.2026) – komentarz uczelni uczestniczącej w badaniu.
  4. Conservation Letters – The World Could Reach 30% Protection by 2030, and Still Fail to Conserve Biodiversity (2026) – dodatkowy kontekst naukowy dotyczący skuteczności ochrony przyrody.

Jarema Świt

Jarema Świt – autor i współtwórca treści publikowanych w serwisie Dobre Wiadomości. Zajmuje się przygotowywaniem i opracowywaniem materiałów dotyczących wydarzeń z Polski i ze świata, ze szczególnym uwzględnieniem tematów pokazujących pozytywne zmiany, ciekawe inicjatywy, osiągnięcia ludzi oraz rozwój nauki, technologii i społeczeństwa. W swoich publikacjach podejmuje między innymi tematykę naukową, technologiczną, społeczną, ekologiczną i przyrodniczą. Interesują go również historie niezwykłych ludzi, lokalne inicjatywy, nowe rozwiązania oraz wydarzenia, które mogą mieć pozytywny wpływ na życie ludzi i ich otoczenie. Jako współtwórca treści Dobrych Wiadomości uczestniczy w wyszukiwaniu tematów, analizowaniu dostępnych materiałów oraz przygotowywaniu publikacji w formie przystępnej dla szerokiego grona odbiorców. W pracy nad tekstami stawia na zrozumiały język, zachowanie kontekstu opisywanych wydarzeń oraz przedstawianie informacji bez niepotrzebnego epatowania sensacją. Szczególne miejsce w jego publikacjach zajmują historie, które często pozostają w cieniu największych wydarzeń medialnych, mimo że pokazują rzeczywisty postęp, zaangażowanie ludzi lub rozwiązania ważnych problemów. Na łamach Dobrych Wiadomości Jarema Świt współtworzy materiały dotyczące zarówno wydarzeń krajowych, jak i interesujących wiadomości z zagranicy, przybliżając je polskim czytelnikom i umieszczając w zrozumiałym kontekście. Obszary tematyczne: Polska i świat, nauka, technologie, przyroda i zwierzęta, ekologia, inicjatywy społeczne, ciekawe osiągnięcia oraz inspirujące historie.

Jarema Świt has 7738 posts and counting. See all posts by Jarema Świt

Dodaj komentarz