Sześcioro młodych Polaków ze srebrem mistrzostw Europy. Znakomity występ kolarskiej sztafety
Młodzi reprezentanci Polski odnieśli jeden z największych sukcesów w historii naszych startów w juniorskiej sztafecie mieszanej. Biało-czerwoni zdobyli srebrny medal mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym, przegrywając jedynie z reprezentacją Włoch. Do złota zabrakło zaledwie 23 sekund.
Zawody rozegrano 6 października 2026 roku w słoweńskim Šenčur. Polskę reprezentowali Mikołaj Legieć, Igor Mitoraj, Mateusz Błaszak, Amelia Szymańska, Agata Sekta i Kinga Słomka.
Wspólny wysiłek na wymagającej trasie
Rywalizacja odbywała się w formule drużynowej jazdy na czas. Najpierw 22-kilometrową pętlę pokonywało trzech juniorów. Po dotarciu zawodników do strefy zmian na trasę wyruszały trzy juniorki, które miały do przejechania ten sam dystans.
Trasa nie należała do łatwych. Jej najtrudniejszym fragmentem był liczący ponad dwa kilometry podjazd pod Možjancę, którego średnie nachylenie wynosiło około 10 proc. Każde osłabienie tempa mogło kosztować cenne sekundy.
Po pierwszej części rywalizacji Polacy zajmowali czwarte miejsce. Strata do prowadzących Włochów wynosiła 38 sekund. W drugiej połowie wyścigu reprezentantki Polski rozpoczęły jednak imponujący pościg. Jechały bardzo równo, odrabiały straty i przesunęły całą drużynę na drugą pozycję.
Biało-czerwoni ukończyli 44-kilometrową próbę w czasie 1 godziny, 7 minut i 45 sekund. Włosi byli szybsi o 23 sekundy. Brązowi medaliści ze Szwajcarii stracili natomiast do polskiej drużyny siedem sekund. Oficjalne wyniki potwierdziła Europejska Unia Kolarska.
Rok temu był brąz, teraz jest srebro
Medal ze Słowenii ma szczególne znaczenie. Rok wcześniej polska juniorska sztafeta mieszana po raz pierwszy stanęła na podium mistrzostw Europy, zdobywając brąz. W tamtej drużynie startowali również Mikołaj Legieć i Kinga Słomka. Teraz biało-czerwoni poprawili najlepszy wynik w historii swoich występów w tej konkurencji.
Po zakończeniu rywalizacji młodzi kolarze nie kryli radości. „Czuję się wyśmienicie, czekałem na ten medal bardzo długo i cieszę się, że udało nam się to osiągnąć” — powiedział Igor Mitoraj w rozmowie z portalem Na Szosie.
Srebro wywalczone w Šenčur jest sukcesem całej szóstki. W sztafecie mieszanej liczą się nie tylko indywidualne umiejętności, lecz także współpraca, odpowiednie rozłożenie sił i utrzymanie wspólnego tempa. Każda zawodniczka i każdy zawodnik ma wpływ na końcowy rezultat.
To również bardzo dobry sygnał dla przyszłości polskiego kolarstwa. Młodzi reprezentanci pokazali, że potrafią rywalizować z najmocniejszymi zespołami kontynentu, a ubiegłoroczny brąz nie był przypadkiem. Tym razem stanęli o stopień wyżej. Do wykonania pozostał już tylko jeden krok.
Źródła:




