Sztuczne wyspy tętnią życiem. Na Zalewie Szczecińskim gniazdują tysiące ptaków
Materiał wydobyty podczas pogłębiania toru wodnego Świnoujście–Szczecin posłużył do utworzenia dwóch sztucznych wysp. Brysna i Śmięcka miały przede wszystkim pomóc w zagospodarowaniu urobku, ale przyroda szybko dopisała do tej inwestycji własny, wyjątkowo optymistyczny rozdział. Piaszczyste powierzchnie, płytkie rozlewiska i błotniste brzegi stały się jednymi z najważniejszych w Polsce miejsc lęgowych rzadkich ptaków.
Rozwój nowych siedlisk przez pięć sezonów obserwowali naukowcy z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN, Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. Wyniki badań, obejmujące lata 2021–2025, opublikowano w maju 2026 roku w czasopiśmie „Estuaries and Coasts”.
Od siedmiu do 35 gatunków lęgowych
Już w pierwszym roku monitoringu na obu wyspach stwierdzono siedem gatunków lęgowych. Cztery lata później ich liczba wzrosła do 35. Szczególnie dobrze poradził sobie szablodziób – efektowny ptak o charakterystycznym, wygiętym ku górze dziobie. W 2021 roku naukowcy naliczyli 14 par, a w 2025 roku było ich już 85.
Na wyspach pojawiły się także szczudłaki, sieweczki obrożne, ohary, krwawodzioby i rybitwy białoczelne. W 2024 roku potwierdzono tam pierwszy w historii Polski lęg rybitwy wielkodziobej, wcześniej spotykanej w naszym kraju przede wszystkim podczas przelotów. Dla kilku rzadkich gatunków niewielki skrawek Zalewu Szczecińskiego stał się siedliskiem o znaczeniu ogólnokrajowym.
Oficjalny Monitoring Ptaków Polski wykazał ponadto, że w 2025 roku na Brysnie gniazdowały 84 pary rybitwy białoczelnej. Była to największa kolonia tego gatunku odnotowana wówczas w Polsce.
– Takie miejsca, jeśli są odpowiednio zaplanowane i utrzymywane, mogą być swego rodzaju inkubatorem dla rozwoju populacji rzadkich gatunków – podkreślił dr hab. Dominik Marchowski, główny autor badania.
Ptakom sprzyja nie tylko otwarte, piaszczyste podłoże. Istotne są również izolacja wysp, ograniczona obecność ludzi oraz niewielka presja lisów, jenotów, norek amerykańskich i innych ssaków, które mogą powodować duże straty w koloniach zakładających gniazda bezpośrednio na ziemi.
Dwie wyspy pokazują dwa różne scenariusze
Brysna i Śmięcka rozwijają się dziś inaczej. Na Brysnie zakończono odkładanie osadów, dlatego wyspa zaczęła stopniowo zarastać. Udział wysokiej roślinności zwiększył się z mniej niż 1 proc. w 2021 roku do 23 proc. w czerwcu 2025 roku. Po uwzględnieniu traw i niższych roślin pokrywały one już około połowy jej powierzchni.
Nie oznacza to, że Brysna przestaje być cenna. W trzcinach i zaroślach pojawiają się gatunki preferujące takie siedliska, między innymi rokitniczki i potrzosy. Jednocześnie ubywa jednak otwartego terenu potrzebnego znacznie rzadszym ptakom. W 2026 roku na Brysnie nie stwierdzono już lęgowych szablodziobów.
Inaczej wygląda sytuacja na Śmięckiej, gdzie nadal trafiają osady pochodzące z utrzymywania toru wodnego. Dzięki temu regularnie powstają tam nowe powierzchnie piasku i mułu. Według danych z sezonu 2026 na wyspie gniazdowało ponad 8 tys. par śmieszki, około 800 par rybitwy rzecznej oraz 65 par szablodziobów.
Różnica między wyspami dostarczyła badaczom cennej wskazówki: samo utworzenie siedliska to początek, a nie koniec działań. Jeżeli ma ono przez wiele lat służyć ptakom potrzebującym otwartego podłoża, wymaga odpowiedniej opieki.
Przyrodniczy sukces, który można przedłużyć
Naukowcy wskazują kilka stosunkowo prostych rozwiązań. Należą do nich okresowe koszenie, usuwanie części roślinności, odsłanianie piaszczystego podłoża oraz monitorowanie obecności drapieżników. Takie prace powinny być prowadzone pod nadzorem przyrodników i poza okresem, w którym mogłyby zakłócać lęgi.
Historia Brysny i Śmięckiej pokazuje również, że materiał powstający podczas inwestycji hydrotechnicznych może zostać wykorzystany w sposób przynoszący wymierne korzyści naturze. Każdy podobny projekt wymaga oczywiście indywidualnej oceny środowiskowej, ale doświadczenia z Zalewu Szczecińskiego mogą pomóc w projektowaniu kolejnych bezpiecznych siedlisk.
To budujący przykład współpracy inżynierii i przyrody. Wyspy powstałe przy modernizacji toru wodnego w krótkim czasie przyciągnęły dziesiątki gatunków, w tym ptaki wcześniej niezwykle rzadko gniazdujące w Polsce. Teraz wiadomo także, co należy zrobić, aby ten sukces nie był tylko krótkim epizodem.
Źródło:
Badanie w czasopiśmie „Estuaries and Coasts”
Nauka w Polsce – aktualne dane i wypowiedź autora badania
Monitoring Ptaków Polski – GIOŚ
Urząd Morski w Szczecinie – zakończenie modernizacji toru wodnego




