Ogród zoologiczny na Bali kończy przejażdżki na słoniach – to przełomowy krok w kierunku dobrostanu zwierząt

Bali Zoo ogłosiło, że nie będzie już oferować odwiedzającym przejażdżek na słoniach. To ważna decyzja, która wpisuje się w rosnącą świadomość, że tego typu atrakcje wiążą się z realnym cierpieniem zwierząt i nie mają nic wspólnego z odpowiedzialną turystyką przyrodniczą.

Zmiana na Bali nie jest odosobniona. W 2024 roku z jazdy na słoniach zrezygnowały również inne obiekty w regionie, m.in. TSI Bogor, TSI Prigen oraz A’Famosa. Trend jest czytelny: branża turystyczna zaczyna odchodzić od praktyk uznawanych dziś za przestarzałe i szkodliwe.

Dlaczego jazda na słoniach szkodzi zwierzętom

Przejażdżki na słoniach są powszechnie uznawane za jedną z najbardziej krzywdzących form rozrywki z udziałem dzikich zwierząt trzymanych w niewoli. Aby słoń tolerował bliski kontakt z człowiekiem, często przechodzi „trening” oparty na strachu i bólu. Później wiele zwierząt spędza życie w warunkach ograniczających swobodne poruszanie się, kontakty społeczne i naturalne zachowania.

Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt od lat wskazują, że wykorzystywanie słoni do pokazów i wożenia turystów wiąże się z chronicznym stresem oraz pogorszeniem zdrowia i jakości życia.

Turystyka zaczyna się zmieniać

Decyzję Bali Zoo wspiera Southeast Asian Zoos and Aquariums Association (SEAZA), które publicznie sprzeciwia się przejażdżkom na słoniach. Do zmiany podejścia zachęcają też instytucje publiczne: w grudniu 2025 roku Bali Province Conservation and Natural Resources Agency wezwała atrakcje turystyczne do okazywania większego szacunku słoniom i odchodzenia od jazdy.

To sygnał, że standardy się zmieniają, a obiekty, które nadal oferują przejażdżki, mogą coraz bardziej rozmijać się z oczekiwaniami turystów oraz ideą odpowiedzialnej turystyki.

Jak turyści mogą realnie pomóc słoniom

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że „wyjątkowe wakacyjne wspomnienie” może oznaczać dla słonia całe życie cierpienia. Tymczasem wybory turystów naprawdę mają znaczenie — popyt napędza podaż.

Warto więc:

  • unikać miejsc oferujących jazdę na słoniach, kąpiele ze słoniami lub występy,
  • obserwować zwierzęta z bezpiecznej odległości, najlepiej w ich naturalnym środowisku,
  • wybierać biura i operatorów turystycznych, którzy stawiają na dobrostan zwierząt,
  • zadawać pytania o warunki utrzymania i sposób traktowania zwierząt przed rezerwacją.

Jak podkreśla Suzanne Milthorpe, szefowa kampanii World Animal Protection w Australii i Nowej Zelandii: „Jazda na słoniach to jedna z najokrutniejszych form rozrywki z udziałem zwierząt trzymanych w niewoli”.

To ważny krok, ale praca wciąż trwa

Choć decyzja Bali Zoo jest krokiem we właściwym kierunku, na Bali wciąż działają miejsca oferujące przejażdżki na słoniach — co oznacza, że część zwierząt nadal cierpi. Organizacje prozwierzęce zapowiadają dalszą współpracę z rządami, branżą turystyczną i podróżnymi, aby wykorzystywanie słoni do rozrywki stało się przeszłością.

Jeśli turystyka przyjazna dzikiej przyrodzie ma stać się normą, potrzebujemy nie tylko decyzji pojedynczych obiektów, lecz także konsekwentnych wyborów turystów. Każda rezygnacja z przejażdżki na słoniu to czytelny sygnał: chcemy oglądać dziką przyrodę bez zadawania cierpienia.

 

Dodaj komentarz