Novartis zawarł ugodę z rodziną Henrietty Lacks. Spór dotyczył „nieuprawnionego” wykorzystania słynnych komórek HeLa

Novartis poinformował o zawarciu ugody w sporze sądowym z majątkiem (spadkobiercami) Henrietty Lacks — kobiety, której komórki nowotworowe pobrane w 1951 roku bez jej wiedzy stały się jedną z najważniejszych „cegiełek” współczesnej medycyny. Rodzina zarzucała, że koncern farmaceutyczny niesłusznie czerpał korzyści z wykorzystania linii komórkowej HeLa, która przez dekady umożliwiała przełomowe badania i rozwój wielu terapii.

Porozumienie zostało sfinalizowane w federalnym sądzie w stanie Maryland w lutym 2026 roku, ale szczegóły ugody nie zostały upublicznione. To kolejny etap długiej batalii prawnej, w której bliscy Henrietty Lacks domagają się uznania krzywdy oraz rozliczenia komercyjnego wykorzystywania jej komórek przez podmioty biotechnologiczne i farmaceutyczne.

„Cieszymy się, że udało się rozwiązać tę sprawę poza salą sądową”

Rodzina Lacks oraz mający siedzibę w Szwajcarii Novartis przekazali we wspólnym oświadczeniu, że „cieszą się, iż udało się znaleźć sposób na rozwiązanie tej sprawy wniesionej przez majątek Henrietty Lacks poza sądem”, jednocześnie zapowiadając brak dalszych komentarzy. Ze względu na poufność ugody nie wiadomo, jakie warunki uzgodniono i czy obejmują one świadczenia finansowe.

W pozwie z 2024 roku spadkobiercy domagali się m.in. — jak wskazywali prawnicy rodziny — pełnej kwoty zysków netto, które firma miała osiągnąć poprzez komercjalizację linii HeLa. W dokumentach sądowych podkreślano, że linia została wyhodowana z „komórek pobranych bez zgody”, co w ocenie strony powodowej wpisywało się w historyczny problem nadużyć wobec czarnoskórych pacjentów w amerykańskim systemie ochrony zdrowia.

Kim była Henrietta Lacks i dlaczego jej komórki zmieniły medycynę?

Henrietta Lacks była ubogą rolniczką z Wirginii, która po ślubie przeniosła się z rodziną do Turner Station — historycznie czarnoskórej społeczności w okolicach Baltimore. Wychowywała pięcioro dzieci, gdy lekarze zdiagnozowali u niej nowotwór szyjki macicy. Podczas badań w szpitalu Johns Hopkins pobrano próbkę tkanek z guza — bez jej wiedzy. Lacks zmarła w 1951 roku w wieku 31 lat i została pochowana w nieoznakowanym grobie.

To, co wydarzyło się później, okazało się bezprecedensowe: w przeciwieństwie do większości próbek, które szybko obumierały, jej komórki przetrwały i zaczęły intensywnie się namnażać w warunkach laboratoryjnych. Tak narodziła się linia HeLa — pierwsza „nieśmiertelna” ludzka linia komórkowa, którą można było hodować praktycznie bez końca. Dzięki temu naukowcy na całym świecie mogli prowadzić badania na identycznym materiale biologicznym, powtarzać eksperymenty i weryfikować wyniki.

Komórki HeLa stały się fundamentem nowoczesnej biomedycyny. Wykorzystywano je w badaniach, które przyczyniły się m.in. do opracowania szczepionki przeciw polio, rozwoju mapowania genetycznego, a w nowszych czasach — do prac nad szczepionkami i terapiami związanymi z COVID-19. Jednocześnie rodzina Henrietty Lacks przez lata nie otrzymywała wynagrodzenia ani udziału w zyskach, mimo ogromnego znaczenia HeLa dla nauki i przemysłu.

To druga ugoda — a kolejne sprawy wciąż trwają

Ugoda z Novartisem jest drugą, którą majątek Henrietty Lacks zawarł w ostatnich latach z dużą firmą z branży. W 2023 roku spadkobiercy osiągnęli nieujawnione porozumienie z Thermo Fisher Scientific, a pełnomocnicy rodziny argumentowali wówczas, że spółka kontynuowała komercjalizację wyników także wtedy, gdy pochodzenie linii HeLa było już powszechnie znane.

Jednocześnie część postępowań pozostaje aktywna. Toczą się spory m.in. z Ultragenyx Pharmaceutical oraz firmą Viatris. Prawnicy rodziny sygnalizowali także możliwość składania kolejnych pozwów przeciwko następnym podmiotom, które — zdaniem spadkobierców — miały korzystać z HeLa bez sprawiedliwego rozliczenia.

Historia, która zmieniła też sposób myślenia o etyce w medycynie

Losy Henrietty Lacks stały się symbolem dyskusji o prawach pacjenta, świadomej zgodzie i sprawiedliwości w badaniach medycznych. Naukowy przełom splótł się tu z dramatem rodziny, która — jak wielokrotnie opisywano — sama zmagała się z problemami zdrowotnymi, a niekiedy także z brakiem ubezpieczenia.

Historię upowszechniła bestsellerowa książka Rebekki Skloot „Nieśmiertelne życie Henrietty Lacks” (wyd. 2010), a później film HBO inspirowany jej losami. Dzięki temu temat stał się znany nie tylko naukowcom, ale i szerokiej publiczności — a kolejne postępowania sądowe pokazują, że spór o granice wykorzystania materiału biologicznego wciąż jest aktualny.

Źródło: pbs.org

Dodaj komentarz