Uznano ją za gatunek wymarły. Wróciła po 70. latach.
Zadrzechnie fioletowe to największe pszczoły występujące w Polsce. Jest to również gatunek niezwykle rzadki i tym większe jest zaskoczenie, że znów pojawiły się w naszym kraju.
Potocznie nazywane są „czarnymi pszczołami”, aczkolwiek zadrzechnie fioletowe (bo tak fachowo się je określa) są właśnie koloru ciemnofioletowego. W 2002 roku gatunek ten został zaklasyfikowany jako wymarły, dlatego też ich pojawienie w naszym kraju można uznać za nie lada zaskoczenie.
„Według ekspertów przyczyną ich wyginięcia miał być niedostatek starych próchniejących drzew i pomniejszanie się terenów stepowych” – czytamy na Wirtualnej Polsce.
W 2005 roku jednak ponownie je odnaleziono, a od 2014 objęto je częściową ochroną gatunkową. Jak podkreśla Stowarzyszenie Natura i Człowiek, dzięki działaniom którego udało się w zeszłym roku znaleźć 26 nowych siedlisk zadrzechni (co może oznaczać, że ponownie rozprzestrzeniają się na terenie Polskie), są one niegroźne i pożyteczne. Aktywiście apelują więc, aby pod żadnym pozorem ich nie zabijać.
Jak informuje Stowarzyszenie Natura i Człowiek w 2018 roku udało się odnaleźć 26 nowych stanowisk czarnych pszczół. Spotkano je m. in. w:
- Poleskim Parku Narodowym,
- Bieszczadach Zachodnich,
- Miechowie,
- Wrocławiu.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl
Foto: Facebook/Stowarzyszenie Natura i Człowiek