Mózg potrafi łagodzić ból bez leków. Naukowcy odkryli mechanizm, który może pomóc ograniczyć stosowanie opioidów

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego opisali mechanizm działania efektu placebo w łagodzeniu bólu i wskazali konkretne obszary mózgu oraz szlaki nerwowe, które za to odpowiadają. Ich praca może w przyszłości pomóc w tworzeniu skuteczniejszych metod walki z bólem bez sięgania po leki opioidowe.

Efekt placebo od dawna fascynuje badaczy. Wiadomo, że u części pacjentów sama wiara w leczenie potrafi przynieść realną ulgę, nawet jeśli podana substancja nie ma właściwości terapeutycznych. Problem polegał na tym, że przez lata nie było jasne, co dokładnie dzieje się wtedy w mózgu. Teraz pojawił się ważny trop.

Naukowcy zajrzeli do mózgu głębiej niż wcześniej

Zespół kierowany przez dr. Matthew Bangharta opracował badanie, w którym schemat placebo stosowany wcześniej u ludzi został przeniesiony na myszy. Dzięki temu naukowcy mogli po raz pierwszy nie tylko obserwować efekt, ale też precyzyjnie sprawdzać, jakie obwody nerwowe są za niego odpowiedzialne.

Badacze wykazali, że istotną rolę odgrywają połączenia między korą mózgową, pniem mózgu i rdzeniem kręgowym. Kluczowe okazały się również naturalne opioidy produkowane przez sam organizm, czyli endorfiny. To właśnie one uruchamiają przeciwbólowe działanie placebo w określonych rejonach mózgu.

„Przenieśliśmy protokół placebo stosowany u ludzi na myszy, a następnie wykorzystaliśmy go do rozłożenia na części mechanizmów, które za nim stoją” – powiedział Banghart. „Poszliśmy znacznie dalej niż wcześniejsze badania i po raz pierwszy wskazaliśmy miejsce, w którym kluczową rolę odgrywają endogenne peptydy opioidowe”.

Ulga w bólu pojawiała się także w innych sytuacjach

Jednym z najbardziej interesujących wyników było to, że myszy „wytrenowane” do reagowania placebo na jeden rodzaj bólu odczuwały potem wyraźną ulgę również przy innych typach bólu, w tym przy bólu związanym z urazem. To ważna obserwacja, bo sugeruje, że mechanizm ten może działać szerzej, niż dotąd przypuszczano.

„To odkrycie może mieć bezpośrednie znaczenie dla tego, jak odpowiednie pobudzenie efektu placebo u ludzi mogłoby zostać wykorzystane do wywołania odporności na przyszły ból wynikający z urazu, czy to przewidywanego, na przykład przed planowaną operacją, czy nieprzewidywanego, w wyniku wypadku” – dodał Banghart.

Z punktu widzenia przyszłych zastosowań brzmi to szczególnie obiecująco. Nie chodzi jeszcze o gotową terapię, ale o możliwość opracowania takich metod przygotowywania organizmu, które pomogą łagodzić ból bez obciążania pacjenta ryzykiem uzależnienia czy skutków ubocznych typowych dla silnych środków przeciwbólowych.

Mózg może uruchamiać własne „leki przeciwbólowe”

Badacze sięgnęli po nowoczesne narzędzia, które pozwoliły im śledzić aktywność naturalnych opioidów i sprawdzić, gdzie dokładnie działają. W jednym z kluczowych obszarów mózgu udało się potwierdzić, że zarówno ulga po morfinie, jak i ulga wywołana placebo korzystają z podobnego mechanizmu sygnalizacji opioidowej.

„W gruncie rzeczy wytrenowaliśmy mózg myszy tak, by na żądanie wytwarzał własne leki przeciwbólowe o szerokim działaniu dokładnie tam, gdzie są potrzebne do leczenia bólu, bez efektów ubocznych charakterystycznych dla opioidowych środków przeciwbólowych” – podkreśliła współautorka pracy Janie Chang-Weinberg.

To właśnie ten element badania budzi największe zainteresowanie. Zamiast dostarczać organizmowi substancję z zewnątrz, naukowcy pokazali, że odpowiednio pobudzony mózg potrafi sam uruchamiać własne mechanizmy łagodzenia bólu.

To jeszcze nie nowa terapia, ale bardzo ważny krok

Autorzy badania podkreślają, że ich odkrycie nie oznacza jeszcze gotowego leczenia dla pacjentów. Wyniki pochodzą z badań na modelu zwierzęcym, choć oparto je na protokole wcześniej stosowanym u ludzi. To sprawia, że znaczenie pracy jest duże, ale wymaga ostrożności i kolejnych etapów badań.

Najważniejsze jest dziś to, że naukowcy lepiej rozumieją, jak działa przeciwbólowy efekt placebo. A im dokładniej uda się opisać ten mechanizm, tym większa szansa na stworzenie nowych, bezpieczniejszych strategii leczenia bólu przewlekłego i bólu po urazach.

„To może być coś bardzo potężnego” – powiedział Banghart. „Powinniśmy uczyć się wykorzystywać to świadomie, aby zmniejszać ból i cierpienie”.

Jeśli kolejne badania potwierdzą ten kierunek, może się okazać, że część przyszłych terapii bólu będzie opierała się nie na silniejszych lekach, lecz na mądrzejszym uruchamianiu tego, co organizm potrafi zrobić sam.

Źródło: cell.com

Dodaj komentarz