Pierwszy Polak wystartuje w legendarnym „Wyścigu do Chmur”

Polski motorsport zapisze w czerwcu ważny rozdział swojej historii. Maciej Serafin, kierowca z Gorlic, jako pierwszy Polak stanie na starcie legendarnego Pikes Peak International Hill Climb w Stanach Zjednoczonych. Wyścig znany jako „Race to the Clouds”, czyli „Wyścig do Chmur”, od ponad wieku przyciąga najlepszych i najodważniejszych kierowców z całego świata.

Dla Serafina będzie to coś więcej niż sportowa rywalizacja. To spełnienie wielkiego marzenia i próba zmierzenia się z trasą, która od lat budzi respekt nawet wśród najbardziej doświadczonych zawodników. Polski kierowca ma już na koncie dwa tytuły mistrza Europy oraz trzy tytuły mistrza kraju w wyścigach górskich. Teraz przed nim wyzwanie, które należy do najbardziej wyjątkowych w światowym motorsporcie.

Pikes Peak International Hill Climb odbędzie się 21 czerwca 2026 roku w stanie Kolorado. Samochód przygotowany specjalnie do tego startu wyruszył już przez Atlantyk do Stanów Zjednoczonych, a Serafin ma zaplanowane treningi, kwalifikacje i start w wielkim wyścigu.

Wyścig, który prowadzi ponad chmury

„Wyścig do Chmur” nieprzypadkowo ma taką nazwę. Trasa prowadzi na szczyt Pikes Peak w Górach Skalistych. Kierowcy startują na wysokości około 2800 metrów nad poziomem morza, a meta znajduje się na wysokości około 4300 metrów. To oznacza nie tylko ogromną różnicę wysokości, ale też zupełnie inne warunki jazdy niż na klasycznych torach.

Na zawodników czeka trasa licząca blisko 20 kilometrów i 156 zakrętów. Część odcinków prowadzi w bezpośrednim sąsiedztwie stromych zboczy, bez klasycznych barier ochronnych. Do tego dochodzą zmienne warunki pogodowe. Na dole może być ciepło i sucho, a bliżej szczytu pojawiają się chłód, mgła, opady, śnieg albo lód.

To właśnie dlatego Pikes Peak uchodzi za jeden z najtrudniejszych wyścigów górskich na świecie. Tu nie wystarczy szybkość. Potrzebne są doświadczenie, opanowanie, świetne przygotowanie techniczne i umiejętność zachowania koncentracji w warunkach, które potrafią zmienić się z minuty na minutę.

Polak w gronie wybranych

Udział w tym wyścigu sam w sobie jest ogromnym wyróżnieniem. Organizatorzy nie otwierają listy startowej dla wszystkich chętnych. Według informacji Radia Kraków co roku ponad tysiąc kierowców aplikuje o jedno z około 75 miejsc. W 2026 roku w tym gronie znalazł się Maciej Serafin.

Oficjalna strona Pikes Peak International Hill Climb przedstawia go jako debiutanta, który pojedzie z numerem 88 w klasie Time Attack 1. Polak wystartuje Hondą Civic TCR / JAS z 2019 roku. To samochód z napędem na przednie koła, dwulitrowym silnikiem benzynowym i turbodoładowaniem.

Dla polskich kibiców szczególnie ważne jest jednak coś jeszcze: organizatorzy podkreślają, że Serafin zapisze się w historii jako pierwszy kierowca z Polski, który weźmie udział w Pikes Peak International Hill Climb. To symboliczny moment dla całego polskiego motorsportu.

Przygotowania inne niż zwykle

Start w Pikes Peak wymaga od kierowcy i zespołu zupełnie innego podejścia niż wiele europejskich wyścigów górskich. Tu ogromnym wyzwaniem jest nie tylko sama trasa, ale również wysokość. Im bliżej mety, tym mniej tlenu w powietrzu. To wpływa zarówno na organizm kierowcy, jak i na pracę silnika.

Samochód musi być przygotowany do jazdy w warunkach, w których zmieniają się ciśnienie, temperatura i przyczepność. Równie ważne są ustawienia zawieszenia, układu chłodzenia i jednostki napędowej. Każdy błąd może kosztować cenne sekundy, a czasem znacznie więcej.

Maciej Serafin będzie miał możliwość przeprowadzenia dwóch tur treningowych na trasie Pikes Peak. Później przyjdzie czas na kwalifikacje i najważniejszy moment — start w wyścigu zaplanowanym na 21 czerwca.

Historia, która inspiruje

Choć Pikes Peak kojarzy się z rywalizacją, rekordami i ekstremalną prędkością, w przypadku Macieja Serafina jest w tej historii także coś bardzo pozytywnego: konsekwencja w spełnianiu marzeń. Kierowca z Gorlic przez lata budował swoją pozycję w wyścigach górskich, zdobywał tytuły i doświadczenie, a teraz stanie przed wyzwaniem, które dla wielu zawodników pozostaje celem z najwyższej półki.

Ten start będzie obserwowany nie tylko przez fanów motoryzacji. To również historia o odwadze, determinacji i przekraczaniu granic. Polak jedzie na jedną z najsłynniejszych tras świata, by sprawdzić siebie, samochód i zespół w warunkach, które nie wybaczają braku przygotowania.

Dla kibiców w Polsce to powód do dumy. Po raz pierwszy na trasie „Wyścigu do Chmur” pojawi się reprezentant naszego kraju. Biało-czerwone barwy pojadą tam, gdzie przez dekady ścigali się kierowcy z wielkich motorsportowych tradycji.

21 czerwca oczy polskich kibiców zwrócą się na Kolorado

Pikes Peak International Hill Climb od 1916 roku rozpala wyobraźnię kierowców i fanów motoryzacji. W 2026 roku ta legenda zyska polski akcent. Maciej Serafin stanie na starcie jako pierwszy Polak w historii tego wydarzenia.

Niezależnie od wyniku, sam udział będzie wydarzeniem wyjątkowym. W sporcie są chwile, które wykraczają poza klasyfikację i tabelę czasów. Ten start właśnie do takich należy. To moment, w którym wieloletnia praca, pasja i marzenie spotykają się na jednej z najbardziej wymagających tras świata.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 21 czerwca Maciej Serafin ruszy w górę Pikes Peak — ku chmurom, historii i miejscu, w którym polski motorsport jeszcze nigdy wcześniej nie miał swojego reprezentanta.

Źródło: sport.tvp.pl

Dodaj komentarz